Fiśka została Panu Jerzemu, kiedy odszedł cały jego świat.
Teraz to ona potrzebuje ratunku.
Pomóż odzyskać Fiśce wzrok
Szanowni Państwo,
od 16 lat ratujemy zwierzęta ale i pomagamy w leczeniu prywatnych czworonogów, bo koszty bywają tak wysokie, że trudno je udźwignąć. Wspieramy, jeśli możemy i dziś przychodzimy do Was z historią Fiśki i Pana Jerzego. Przeczytajcie proszę i rozważcie pomoc.
Kilka lat temu Pan Jerzy przygarnął Fiśkę z ulicy. Była bezdomnym kotem, jednym z tych, obok których można było przejść i nigdy więcej o nich nie pomyśleć. On nie przeszedł. Zabrał ją do domu. Dał jej schronienie, jedzenie, swoje miejsce i rodzinę.
Wtedy byli jeszcze razem z ukochaną żoną. Dziś żony Pana Jerzego już nie ma. Zostali tylko we dwoje: starszy, schorowany człowiek i jego Fiśka. I trudno powiedzieć, kto bardziej potrzebuje kogo.
Fiśka jest dla Pana Jerzego kimś więcej niż kotem. Jest członkiem rodziny, przyjaciółką, towarzyszką niełatwej codzienności. Jest kimś, do kogo można rano powiedzieć dzień dobry, kto czeka w domu na powrót. Kimś, kto po prostu jest obok, kiedy człowiekowi zostało już tak niewiele.
Teraz ukochana Fiśka cierpi i wymaga pilnej operacji. Jeśli ma jeszcze zobaczyć Pana Jerzego, swój dom, swój kocyk, trzeba działać szybko.
Fiśka ma już ponad 12 lat. W obu oczach stwierdzono zaćmę i zwichnięcie soczewek do komory przedniej oka. Lekarz zalecił zabieg usunięcia zwichniętych soczewek. Koszt operacji to około 7000 zł.
Dla Pana Jerzego to kwota nieosiągalna.
Nie prosi o pieniądze na swoje życie. Nie prosi o pomoc w codziennych wydatkach. Nie prosi też o zwrot tego, co już wydał na diagnostykę i leczenie Fiśki. Ze swojej emerytury dzieli się z nią wszystkim, co ma.
Ale siedmiu tysięcy złotych po prostu nie jest w stanie znaleźć.
Jak patrzeć na cierpienie kogoś, kogo się kocha, wiedzieć, że istnieje możliwość leczenia, i nie móc z niej skorzystać tylko dlatego, że brakuje pieniędzy? Jak żyć ze świadomością, że nie można pomoć?
Fiśka źle znosi to co się dzieje, utrata wzorku to dla niej ogromy stres. Nie radzi sobie z codziennością. Cierpi i nie rozumie, dlaczego świat nagle stał się obcy, nieznany.
Cierpi też Pan Jerzy, bo po stracie żony Fiśka została jego najbliższą rodziną, a teraz on nie potrafi jej pomóc.
Bardzo Państwa proszę, pomóżmy im. Nie zostawiajmy samych. Niech pieniądze nie zdecydują o tym, czy Fiśka otrzyma leczenie.
Jeśli możemy podarować Fiśce operację, to podarujemy coś jeszcze jednemu starszemu człowiekowi, spokój, że zrobił dla niej wszystko, co było możliwe.
Proszę o każdą, nawet najmniejszą wpłatę i udostępnienie.
Dla Fiśki. I dla Pana Jerzego, który kilka lat temu nie zostawił jej na ulicy. Teraz my nie zostawmy ich samych.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem FIŚKA
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem FIŚKA
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję Fiśkę
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ















