URATOWANY 27.10.2026
URATOWALIŚCIE SYZYFA, ON ŻYJE DZIĘKI WAM
27.10.2026 Szanowni Państwo,
piszę do Was z ogromną ulgą. Syzyf żyje, nie pojedzie do rzeźni, dzięki Wam udało się spłacić jego życie.
Bardzo bym chciał, aby wszystkie zwierzęta miały zawsze zapawnioną dobrą opiekę i troskę. Niestety tak nie jest ale dzięki Wam tym ratowanym zmieniamy świat na lepsz.
Dziękuję Wam za to każdego dnia.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
26.10.2026 Szanowni Państwo,
dziś termin spłaty Syzyfa, konia który latami budził podziw, a gdy przyszła starość i niedołężność, został sprzedany do handlarza.
Ale to nie starość, a ludzkie wyrachowanie sprawia, że życie konia warte jest tyle, ile pokazuje rzeźnicka waga. To ludzie mają kamień, zamiast serca.
Dziś mamy ostatni dzień, by pomóc Syzyfowi. By żył brakuje 2700 zł. Tyle potrzeba, by go do końca spłacić i pokryć koszt transportu
Nie będę pisał, że jeśli uda się go uratować to odzyska siłę. Że znów będzie piękny, sprawny i młody. Nie będzie. Nie cofnę mu lat, nie oddam zdrowia, które zabrali mu ludzie i starość. Nie wiem nawet, ile czasu mu jeszcze zostało. Ale wiem, że ten czas, choćby był bardzo krótki, może należeć do niego.
Bo Syzyf ma prawo być po prostu starym koniem. Słabym, niedołężnym, niezarabiającym na swoje utrzymanie. Ma prawo potrzebować pomocy, opieki i troski. Ma prawo żyć bez strachu, że skoro zabrakło mu sił, zabrakło też dla niego miejsca na świecie.
Nie proszę Państwa o pieniądze na kolejne lata jego pracy. Proszę o pieniądze na starość. Na tę ostatnią części życia, której nikt nie chciał mu podarować.
Bo przecież nie może być tak, że jedyną nagrodą za lata służby człowiekowi jest bilet do rzeźni.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem SYZYF
- Wyślij dla Syzyfa BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
22.10.2026 Aktualizacja: Termin wykupu poniedziałek. Ufff!
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
21.10.2026 Szanowni Państwo,
dziękuję za pomoc, mimo kłopotów finalnie zebraliśmy całą zaczliczkę i Syzyf czeka na wykup. Nie pojechał dziś do rzeźni.
Handlarz chce, by rozliczyć się za niego w piątek, ja robię co mogę by był to jednak poniedziałek.
Do spłaty zostało 3400 zł, do tego dojdzie koszt transportu.
Będę do Was wracał z informacjami. Proszę, pamiętajcie o nim, że on jest, że czeka.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
gdyby Syzyf był starym psem, którego właściciel postanowił się pozbyć, bo już ledwo chodzi, bo choruje, bo wymaga opieki i kosztuje więcej, niż kiedyś, internet zapłonąłby z oburzenia.
Ale Syzyf jest koniem. A starego konia można sprzedać na rzeź. I nikogo to nie dziwi.
Syzyfowe ciało jest stare. Nogi odmówiły posłuszeństwa. Nie nadaje się pod siodło. Nie nadaje do zaprzęgu. Nie ma możliwości dalej pracować, wozić, ciągnąć ani spełniać ludzkich oczekiwań. W zasadzie, dla wielu, nie nadaje się już do niczego. I dlatego ma umrzeć.
Latami było zypełnie inaczej, bo Syzyf jest koniem rasy fryzyjskiej. Kiedyś miał licencje na krycie, dziś jest kulawym i starym wałachem. Gdy miał mniej lat, gdy nogi jeszcze go niosły, gdy ciało miał silne i zdrowe, ustawiła się po niego kolejka chętnych.
Ale taka kolejka się nie ustawi.
Bo co można zrobić z koniem, który jest kulawy? Któremu trzeba zapewnić opiekę, którego trzeba leczyć, któremu trzeba kupować paszę, choć nie przyniesie już żadnego pożytku?
Można go tylko kochać. Ale na taką wymianę nie ma chętnych.
Miłość to za mało, jeśli nie da się pojeździć.
Społeczeństwo łatwo akceptuje pozbywanie się starych czy chorych koni. A przecież starość i niedołężność po równo otulą niemocą i konia i psa. Jeden i drugi czuje. Jeden i drugi przez całe życie był zależny od człowieka. Dlaczego więc jednemu należy się opieka do ostatniego dnia, a drugi warty jest tyle, ile zapłacą za jego mięso?
Szanowni Państwo,
Syzyf całe życie wtaczał swój ciężar pod górę. Starał się zasłużyć na ludzką wdzięczność, na dobre traktowanie, na swoje miejsce w świecie. Dziś nie ma już siły dźwigać niczego. Więc i nie zasłużył na nic.
Zbieramy zaliczkę. 2500 zł Tyle potrzeba na dziś, na teraz, żeby zatrzymać jego wywóz do ubojni i dać nam czas na spłatę reszty.
Czy możesz pomóc ratować Syzyfa?
Bardzo proszę.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem SYZYF
- Wyślij dla Syzyfa BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem SYZYF
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję Syzyfa
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ
















