CZUPUREK Z MAMĄ PRZYJADĄ DO BENKOWA

WIELKA RADOŚĆ, DZIĘKUJĘ

03.09.2026 Szanowni Państwo, udało się. Czupurek i jego mama są bezpieczni.

Ten mały, przerażony źrebak, który urodził się w oborze handlarza i nigdy nie widział pastwiska, dostał od Was najcenniejszy prezent, dostał życie. Jego mama również zostaje z nim. Dzięki Wam przed nimi jest teraz coś, czego do tej pory nie znali, spokój, bezpieczeństwo, trawa, słońce i czas. 

Z całego serca dziękuję każdej osobie, która pomogła, udostępniła apel, napisała dobre słowo i nie pozwoliła nam ich zostawić.  To Wy ich uratowaliście. Dziękuję.

Wrócę do Was niebawem z filmem i zdjęciami, już z Benkowa. 

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

02.09.2026 Szanowni Państwo,
Czupurek ma zaledwie kilka miesięcy. Urodził się w oborze handlarza i nigdy nie był na dworze. Nie zna trawy, wiatru, słońca. Zna tylko ciemną oborę, swoją mamę i strach przed człowiekiem. Do dziś nie daje do siebie podejść. Ucieka, chowa się za mamą. Oboje dostali wyrok śmierci. 

Zaliczka została wpłacona w poniedziałek, zatrzymała ich wywóz, ale to jeszcze nie koniec batalii. Dzisiaj musimy je spłacić do końca. Nadal brakuje 2400 zł, by oboje byli bezpieczni. Jeśli nie zbierzemy tej kwoty, jutro o świecie oboje pojadą do rzeźni. 

Proszę, pomóżcie je ocalić.  Nie będzie kolejnej szansy. 

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem CZUPUREK
  • Wyślij  BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

01.09.2026 Szanowni Państwo, 
zaliczka wpłacona, jutro termin wykupu Czupurka i jego mamy. By były bezpieczne i miały opłacony transport do Benkowa potrzeba jeszcze 4000 zł. 
Proszę o pomoc. 

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
Czupurek nie wie, jak to jest wygrzewać się na słońcu. W zasadzie nie wie niczego, co powinien wiedzieć koń.

Nie wie, jak smakuje trawa. Nigdy poranna rosa nie zmoczyła jego kopyt, bo nigdy nie biegał po pastwisku. Nie wie, jak to jest pędzić przed siebie co sił, bryknąć z radości, wytarzać się w rozgrzanym piasku i za chwilę znowu zerwać do galopu.

Bo mały Czupurek urodził się w oborze handlarza. Blisko 6 miesięcy temu. 
I od dnia swoich narodzin nigdy z niej nie wyszedł.

Cały jego świat to obskurne ściany, kraty i sterta starego obornika pod kopytami. Ostatni ślad po koniach, które stały tu przed nim, a potem wyjechały do rzeźni. I ludzie. Ludzie, którzy krzyczą, straszą, biją konie i wywożą je na ubój.

Tutaj Czupurek po raz pierwszy stanął na nogach. Tutaj pierwszy raz napił się mleka swojej mamy. Tutaj kończy się dla niego każdy dzień i zaczyna kolejny.

Nie wie, że świat może wyglądać inaczej. 
Nie wie, że za drzwiami tej obory są konie, które biegają po łąkach tylko dlatego, że mają na to ochotę. Że źrebaki, takie jak on, mogą się bawić. Że mogą gonić jedno za drugim, ścigać z wiatrem, drzemać w słońcu. Że ich ukochane mamy mogą spokojnie się paść, kątem oka obserwując swoje dzieci.

Czupurek nie zna niczego poza tym miejscem, swoją mamą i ludźmi, których zwyczajnie się boi. 

Do Czupurka nie da się podejść. Nie da się go pogłaskać. Nie można go dotknąć. Kiedy człowiek się zbliża, on chowa się za mamą. Patrzy wielkimi oczami. Odsuwa się. Jest przerażonym dzieckiem i nie wie, że człowiek może wyciągnąć rękę po to, żeby pogłaskać, a nie uderzyć. Nie wie, że może przynieść marchewkę, a nie bat. Nie wie, że człowiek może przytulić, że może kochać. 

Nie miał, kiedy się tego nauczyć.

Mały Czupurek zna tylko strach. 
Ten strach nikogo tu nie obchodzi. W rzeźni nikt nie pyta, czy koń się boi, czy ufa człowiekowi. Nie pyta nikt matki, czy można zabić jej dziecko. Tam strach nie zatrzymuje niczego, nikogo. A Czupurek jest za mały, żeby się obronić. Jego mama jest za słaba, żeby go ocalić. Człowiek jest silniejszy od nich obojga i zdecydował, że już czas.

Zdecydował, że mama jest tłusta, a mały Czupurek już duży na tyle, że bardziej się opłaca zarżnąć oboje w rzeźni, niż dalej tuczyć.
Jutro jest załadunek. Czupurek wyjdzie pierwszy raz w życiu z tej obory, razem z mamą mają jechać na ubój. Jeśli wejdą po trapie do samochodu, nie będziemy w stanie już nic zrobić. Ich życie zakończy się w ubojni. Raz, dwa.

Szanowni Państwo,
proszę o ratunek. O pomoc w zebraniu zaliczki – potrzeba 2700 zł. Jeśli uda się ją dzisiaj wpłacić, dostaniemy kilka dni na uzbieranie pozostałej kwoty i ratunek dla małego, przerażonego Czupurka i jego mamy.
Nie zostawiajmy ich. One mają tylko nas.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem CZUPUREK
  • Wyślij  BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem CZUPUREK 
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Czupurka i mamę

wybierz kwotę

lub

Akceptuję regulamin darowizn
Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Czupurka i mamę

Akceptuję regulamin darowizn