YOKO PRZESZŁA OPERACJĘ

rekonwalescencja przebiega pomyślnie

22.12.2025 Szanowni Państwo, Pani Elżbieta opiekuje się Yoko i Sisi, które dzięki Waszej pomocy mają zapewnione odpowiednie leczenie i opiekę weterynaryjną.

Chciała przekazać wszystkim kilka słów.

Jesteście wielcy!

Dziękuję, że jesteście,

Michał Bednarek

tel 506 349 596

Historia Sisi:

18.12.2025 Szanowni Państwo, Yoko każdego dnia po operacji czuj się coraz lepiej. Jutro będzie miała ściągnięte szwy. 

Wszystko idzie ku dobremu.

Gdyby nie Wasze wsparcie, Yoko mogłoby już nie być na tym świecie, a Pani Elżbieta mierzyłaby się ze złamanym sercem.

Dziękuję za każdy okazany gest,

Michał Bednarek
tel 506 349 596

10.12.2025 Szanowni Państwo, dziś garść nowych wieści o Yoko. W poniedziałek przeszła operację usunięcia nerki, zgrubienie w pachwinie okazało się guzem wielkości jajka przepiórczego – dla psiaka jej rozmiarów, był bardzo duży. Zarówno nerka, jak i guz z pachwiny trafiły do laboratorium na badania histo-patologiczne. 
U Yoko stwierdzono też lekką niedomykalność zastawki, więc była traktowana specjalnie, jako pacjentka kardiologiczna. Po zabiegu przeszła trudne chwile, bo jest bardzo przywiązana do Pani Elżbiety. 
Następnego dnia po operacji Yoko miała badania kontrolne, w tym USG. Stwierdzono lekki zapalenie otrzewnej, a w pęcherzu osad. Obie rany były lekko obrzęknięte, na ranę przy pachwinie zalecono heparynę. 
Leczenie Yoko trwa, sunia przez kilka dni musi być na kroplówce, towarzyszy jej w tym Pani Elżbieta. Otrzymuje też leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Dziś jest drugi dzień po operacji i Pani Elżbieta zgłasza małą poprawę i przekazuje wyrazy wdzięczności dla każdego, kto już pomógł oraz podziękowania za każde dalsze wsparcie.

Jesteście wspaniali! To dzięki Waszej pomocy Yoko przeszła operację ratującą życie. Proszę, nie zapominajcie o niej, ona nadal Was potrzebuje.

Dziękuję, za każdą pomoc

Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
dziś proszę Was o pomoc w sprawie wyjątkowo trudnej i głęboko poruszającej. Zgłosiła się do nas Pani Elżbieta. Ma 73 lata, jest to osoba z pierwszą grupą inwalidzką. Dzwoniła, a następnie przysłała prośbę o pomoc. Ta prośba jest do Was. Przeczytajcie i proszę pomóżmy tej rodzinie, przetrwać to, co najgorsze.

Szanowni Państwo,
zwracam się z prośbą o pomoc w opłaceniu operacji usunięcia guza nowotworowego nerki oraz guza w prawej pachwinie Yoko.

Mam 73 lata, zostałam zaliczona do pierwszej grupy inwalidzkiej z powodu wielochorobowości oraz przyznano mi pierwszy stopień niepełnosprawności. Moja emerytura wynosi 2179,72 gr. Od 68 lat moje życie jest ściśle związane z losami zwierząt.
Przez kilka lat byłam domem tymczasowym dla wielu gatunków zwierząt.

Od 11 lat wspólne życie wiodę z dwoma suniami – mamą i córką, po utracie kotów, w ubiegłym roku przybył kolejny podopieczny.

Wszystkie zwierzaki są przewlekle chore. Moja gorąca prośba jak na wstępie, a wręcz błaganie, dotyczy pomocy w zbiórce funduszy na bardzo pilną operację młodszej z suczek Yoko (ok.11 lat). We wrześniu br. wykryto guz nerki lewej oraz zgrubienie w prawej pachwinie (kontrola USG nie dała jednoznacznej diagnozy).
Jednocześnie obserwacja guza nerki potwierdziła jego powolny wzrost oraz silne unaczynienie, co jest przeciwwskazaniem do biopsji. Decyzją doświadczonego diagnosty badań obrazowych oraz specjalistki nefrologii weterynaryjnej konieczne jest pilne usunięcie nerki oraz zgrubienia w pachwinie. Szacowany koszt operacji to 7200 zł ( z niewielkim plusem).
Oprócz tego, bardzo pilne jest wykonanie kilku badań przedoperacyjnych – kwota ok 1200 zł, chodzi o RTG klatki piersiowej w trzech projekcjach, echo serca, rozszerzony profil badań krwi oraz moczu z uwzględnieniem dwóch dodatkowych parametrów. Jak wspomniałam, zwierzęta są przewlekle chore. Yokunia odkąd u mnie jest ma stwierdzonych kilka schorzeń stałych – niedoczynność tarczycy, zapadalność tchawicy, bardzo nasilony refluks dochodzący do poziomu oskrzeli, przewlekłe zapalenie przewodu pokarmowego z okresowymi zaostrzeniami – mimo systematycznego przyjmowania leków i rygorystycznej diety. Przed laty koniecznością okazało się usunięcie główki kości udowej w prawej łapce. Yoko jest dla mnie darem – również mojego życia. Staram się pokonywać własne problemy, funkcjonować dla moich podopiecznych.
Yokusia jest sunieczką nader łagodną, przyjacielską, mimo, że pierwszych siedem miesięcy życia spędziła w norze pod lasem wygrzebanej przez psią mamę.
Sama nie jestem w stanie poradzić sobie z kosztami zabiegu ratującego życie sunieczki, stąd moje błaganie skierowane do Państwa. Bardzo proszę, pomóżcie uratować mi moją przyjaciółkę, opiekunkę, Yokusię…

Z serdecznościami i ogromną wdzięcznością
Elżbieta 

Szanowni Państwo,
dla Pani Elżbiety ta sunia jest rodziną, codzienną siłą, sensem.
Dla Yoko Pani Elżbieta jest całym światem.

Nie pozwólmy, by ta więź została przerwana.
Pomóżmy uratować Yoko. Razem. Teraz.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem YOKO
  • Wyślij dla Yoko BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każde wsparcie.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem YOKO
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Pomagam Yoko

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Pomagam Yoko