HEKTOR I BALTAZAR
DWA pocyrkowe wielbłądy proszą o pomoc
10.03.2026 Szanowni Państwo,
dziś jest termin ostatecznego rozliczenia za Hektora i Baltazara, a tak naprawdę na szali leży życie czterech zwierząt, bo jeśli tej dwójki nie spłacimy, nie widzę żadnej możliwości, by starać się wykupić pozostałe dwa, które również czekają na pomoc.
Dzięki Wam mamy w Benkowie 16 uratowanych wielbłądów. Przez 16 lat naszego wspólnego pomagania, one wszystkie dostały od Was szansę na dobrą, spokojną starość. Każdy z nich ma dramatyczną historię, naznaczoną cierpieniem, dziś są bezpieczne, nie pracują, nie muszą. Ale to nie są wszystkie wielbłądy, o których mieliśmy zgłoszenia. Wiedząc, jak trudno jest zebrać pieniądze na wykup, często nie mogliśmy się podjąć nawet próby, bo nie było czasu i szansy, by to się udało. Nie ma możliwości, by w jeden dzień czy dwa uzbierać na pełen wykup i transport, za duże to są koszty.
Decyzje o ratowaniu wielbłądów są jednymi z najtrudniejszych i za każdym razem próba pomocy powoduje ogromny stres. Czy się uda, czy zdążymy, czy sprzedający dotrzyma słowa? Boimy się, że coś pójdzie nie tak. I dziś, gdy nadszedł dzień wykupu, a Baltazarowi i Hektorowi brakuje, aż 4900 zł, by były bezpieczne, by miały na transport do domu, lęk jest ogromny.
Szanowni Państwo,
obiecuję, że zrobię, co będę mógł, by je uratować, ale sam nie dam rady.
Proszę i Was pomóżcie, jeśli możecie.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem Hektor i Baltazar
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
07.03.2026 Szanowni Państwo,
dziękuję każdemu z Was za pomoc. Druga rata wpłacona. We wtorek wszystko będzie wiadomo. To dzień rozliczenia.
Bardzo bym chciał, by oni przyjechali do Benkowa.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
06.03.2026 Szanowni Państwo,
spłata Hektora i Baltazara została rozłożona jeszcze na dwie raty. Gdyby to się nie udało, trzeba by było wczoraj się poddać, bo nie było nawet cienia szansy, by za nie zapłacić do końca. Na dziś trzeba dać jedną część, a po niedzieli rozliczyć się do końca.
Niestety to koniec dobrych wiadomości, bo całej dzisiejszej raty również nie ma – z potrzebnych 9000 zł, brakuje jeszcze 2400 zł. Kwota ogromna. Na prośbę o pomoc dla wielbłądów odpowiada bardzo mało osób, więc zebranie takich pieniędzy w jeden dzień jest wielkim wyzwaniem.
Będę się starał, dzwonił, pisał i prosił o pomoc, ale widzę coraz mniejszą szansę na spłatę tych zwierząt. Proszę Was o pomoc. Ja sam nie mam możliwości sprawić, że Hugo i Baltazar przyjadą do Benkowa.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
03.03.2026 Szanowni Państwo,
z całego serca dziękuję za pomoc, bo w ostatniej chwili udało się zebrać potrzebną kwotę. Ogromna ulga, bo było bardzo ciężko.
W tej chwili staram się spłatę rozłożyć jeszcze na dwie raty. Na pewno w najbliższy czwartek będzie się rozliczać, mam nadzieję, że częściowo.
Wrócę do Was z informacjami i proszę Was, pamiętajcie o nich, ja sam nie zdołam im pomóc. Nie mam takiej mocy, niestety.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
jak informowałem wcześniej, od kilku dni prowadzimy rozmowy w sprawie wielbłądów, które po latach występów, stały się zbędne. Zmiany, które wynikają z presji społecznej, powodują, że kolejne objazdowe menażerie kończą z występami zwierząt. I dobrze. Niestety ta rewolucja niesie za sobą ofiary. Zwierzęta, które z dnia na dzień przestają zarabiać, więc stają się zbędne. Cyrk to nie instytucja powołana z miłości do zwierząt, a przedsiębiorstwo nastawione na zarabianie. Utrzymanie „darmozjada” jest nieekonomiczne. Tym bardziej w przypadku dużych zwierząt, których wykarmienie nie należy do tanich.
Dodatkowo wielbłądy pocyrkowe często są agresywne. To zwierzęta bardzo skrzywdzone. Lata brutalnych metod szkoleniowych, brak możliwości realizacji podstawowych potrzeb, niewola, występy, stres powodują, że nie dają rady, a człowiek jawi im się jako najgorszy diabeł. Tym samym gdy tracą pracę w cyrku, nie mają szansy na znalezienie domu. Nikt nie chce wielkich, silnych zwierząt, które potrafią skutecznie zaatakować, gdy się do nich podchodzi. I nie ma znaczenia, że robią to ze strachu.
Opieka nad takim zwierzętami wymaga spokoju, wiedzy i cierpliwości. Te najbiedniejsze, najbardziej przerażone miesiącami nie potrafią zaufać i uwierzyć, że nikt ich nie uderzy. Nie dają się dotknąć, nie chcą wziąć niczego z ręki, bywa, że trzęsą się na sam głos zbliżającego się człowieka. To zwierzęta z ostatniego kręgu piekielnego.
W Benkowie mamy 16 uratowanych wielbłądów. Nie wszystkie jeszcze są przyjazne i miłe, ale wszystkie żyją i nie muszą występować w świetle reflektorów pióropuszami na głowie. Mają swoje stada, utworzyły rodziny, wspierają się, troszczą się o siebie nawzajem. To zbieranina z Europejskich cyrków. Przyjechały z różnych stron, w różnym czasie, tu jest teraz ich dom. Taki na dziś, na jutro, na zawsze.
I dziś kolejni potrzebujący, stają przed szansą zamieszkania w Benkowie.
Na pomoc czekają cztery wielbłądy.
Cyrk, w którym pracowały, zakończył działalność, a z wielbłądami nie ma co zrobić. To starsze, wyeksploatowane zwierzęta, które całe życie były wożone od miasta, do miasta, by zabawiać ludzi. Dziś nikt ich już nie chce. Takie zwierzaki skupuje Kazachstan, gdzie są zabijane dla mięsa.
Chcemy im pomóc, dać na stare lata prawdziwy dom.
W pierwszym etapie postaramy się odkupić dwa najstarsze samce. Jeśli się uda, zawalczymy o pozostałą dwójkę.
Chłopaki dostali na imię Baltazar i Hektor, bo w Benkowie wszyscy mają swoje imiona.
Wszyscy są kimś ważnym i wyjątkowym. Oni są ze sobą bardzo zżyci. Być może powinniśmy w pierwszej kolejności zawalczyć o jednego, byłaby większa szansa na pomoc, ale nie potrafię ani wybrać, ani zdecydować się, by ich rozdzielić. Oni są dla siebie jedynym oparciem, jedynym pozytywnym punktem w dotychczasowym życiu. Mieli i mają tylko siebie nawzajem. Zabrano im wszystko, tego ostatniego nie możemy im odebrać.
Baltazar i Hektor to nie są miłe zwierzaki do głaskania. Trudno ich dziś pokochać.
Ale wiem, że takie połamane serca leczy spokój i czas. Dużo czasu… I w końcu nadchodzi dzień, gdy zaczynają patrzeć bez lęku, a dotyk ręki nie wywołuje paniki. Tylko trzeba dać im szansę na normalność, na życie w spokoju dla siebie, nie dla innych. Trzeba dać im poczucie bezpieczeństwa, stado, codzienną, spokojną rutynę, która wycisza.
Szanowni Państwo,
Benkowo to dzisiaj dom 16 wielbłądów. Każdy z nich przeszedł długą i wyboistą drogę, nim zamieszkał na tym skrawku ziemi. Każdy z nich dostał szanse od Was, bo ja sam, choć bym chciał, nie jestem w stanie wiele zrobić.
I dziś proszę Was pokornie o pomoc dla Hektora i Baltazara.
Cena za obu panów to 23000 zł, do tego dojdzie drogi transport. Ale to później, potem, o ile się uda…
W tej chwili, dzięki wsparciu jednej z firm, mamy 5 tysięcy złotych na ich wykup, do wieczora trzeba uzbierać jeszcze 3500 zł. To pierwszy krok, by odmienić ich los. Proszę o stanięcie po stronie Hektora i Baltazara. .
Gdy przyjedziecie do Benkowa, one nie przewiozą Was na swoim grzbiecie, być może nawet nie podejdą do ogrodzenia, ale będą żyły, będą oddychały, będą miały siebie nawzajem i rodzinę innych, ocalonych przez Was garbatych. To dla nich ich jedyna szansa na normalne, godne życie.
Pomóż, proszę.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem Hektor i Baltazar
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję wielbłądy
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ







