uratowany 08.02.2026

Uratowaliście Okruszka. Wielka radość

08.02.2026 Szanowni Państwo,
brakuje mi słów, by wyrazić ogromną wdzięczność za uratowanie Okruszka.
Mimo że był to wolny dzień, weekend, mimo że tak niewiele osób odebrało wiadomość czy zajrzało na stronę, Okruszek dostał swoją szansę na życie. Jest spłacony. Jest już w Benkowie.
Przed nim kwarantanna i diagnostyka. Lekarz, który opiekuje się zwierzętami w Benkowie, zbada go i oceni, co można zrobić, by mu pomóc. Kulawizna to sygnał bólu, dlatego naszym celem będzie poprawa komfortu jego życia — nie po to, by mógł pracować, lecz po to, by miał dobre życie. 

Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia: za dobre słowo, udostępnienia i każdy datek. To dzięki Wam w Benkowie mieszkają ocalone zwierzęta. A dziś do tego grona dołączył Okruszek.

Wrócę do Was niebawem ze zdjęciami, z informacją, co zaleca lekarz. 

Dziękuję. 

Michał Bednarek
tel 506 349 596

07.02.2026 Szanowni Państwo,
w ostatniej chwili udało się wpłacić zaliczkę za Okruszka – dziękuję Wam. Liczyłem, że gdy handlarz dostanie pieniądze, ustąpi i da więcej czasu na rozliczenie się – choć dwa, może trzy dni. Ale nie dał i jak zapowiadał wczoraj, dziś trzeba Okruszka spłacić. Proponowałem, że dam mu więcej za karmienie przez weekend, ale na to też się nie zgodził. On chce się Okruszka po prostu pozbyć i zarobić.

Niestety dziś sobota, większość osób nie otworzy maila, nie zajrzy na stronę, nie przeczyta tej wiadomości.

A ja nie mam dużych zasięgów jak wielkie organizacje, nie mam tysięcy osób, do których mogę napisać, zadzwonić. Nawał pracy przez setkach ocalonych zwierząt, ograniczony czas, sprawiają, że nie jestem w stanie kilka razy dziennie zamieszczać materiałów jak inni. Wiem, że powinienem, ale po prostu brakuje mi doby.

Szanowni Państwo,
bardzo chce wierzyć, że dzisiejszy dzień nie skończy się tragedią Okruszka, że nie będzie to kolejny koń, dla którego zabrakło czasu na pomoc. Będę się starał, ale zebrać brakujące 900 zł w dzień wolny, gdy nie ma do kogo napisać, zadzwonić, to ogromne, ogromne wyzwanie.
Proszę, trzymajcie kciuki za Okruszka, bo to ostatnia batalia o jego życie, ostatnia szansa na ratunek.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem Okruszek
  • Wyślij dla Okruszka BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
staje dziś przed Wami i proszę Was o pomoc. Błagam o ratunek dla Okruszka. 

Dla konia, który został wykorzystany przez ludzi i skazany na zabicie, bo dla zużytych, zepsutych zwierząt, które przestały zarabiać, nie ma żadnych mitycznych pastwisk i godnej emerytury. Nie ma wizyt lekarza, kowala, dobrych pasz ani przysmaków.

Jest lina, jest handlarz, trap samochodu zabierającego niechciane konie. Jest ubój w rzeźni.

Okruszek to zwykły kucyk bez pochodzenia. Parobek, który niskim kosztem dawał duży zysk. Każdy dzień jego życia był pełen obowiązków i zadań, a że był grzeczny i posłuszny, przerw od pracy nie miał zbyt wiele. Pracował co sił, wożąc na swoim grzbiecie dzieci, ale jego organizm w końcu przestał dawać radę.
Od grudnia Okruszek zaczął kuleć. Najpierw przyjechał kowal, bo sądzono, że to podbicie, że od twardego podłoża bolą kopyta, może ropa się zbiera. Ale tygodnie mijały, leczenie nie przynosiło poprawy, koń dalej nie zarabiał. Właściciel w końcu zdecydował się na badania i okazało się, że Okruszkowi wysiadły plecy. Kulawizna jest wynikiem zwyrodnień. Lata pracy, duże obciążenia, godziny wydreptane z siodłem na plecach, zabrały Okruszkowi zdrowie i wydały wyrok. On nigdy nie będzie już w pełni zdrowy.

Nie było litości. 
Okruszek został odwieziony do handlarza.

Nie ma tam nikogo, kto by go przytulił, pogłaskał, powiedział, żeby się nie bał. Nikogo, kto by się za nim wstawił. Wszyscy, którzy korzystali z jego grzbietu przestali kochać Okruszka, gdy nie mógł już nic od siebie dać, nie mógł już na tę miłość zapracować. Zważony, wyceniony ma umrzeć.

Bardzo proszę o pomoc.
Handlarz chce dostać jeszcze dzisiaj 1700 zł zaliczki. 

Jeśli jej nie dostanie, Okruszek jutro pojedzie tam, gdzie kończą wszystkie niechciane kucyki. Wiem, że to tylko jeden koń z wielu tysięcy. Wiem, że nie zmienię świata. Ale wiem też, że ratowanie ma sens. Bo nie ma nic ważniejszego niż ocalenie czyjegoś życia.

Proszę, stań ze mną po stronie Okruszka. Czasu do wieczora jest już bardzo mało, liczy się każda minuta i każda złotówka. Wierzę, że razem zdołamy mu pomóc.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem Okruszek
  • Wyślij dla Okruszka BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem OKRUSZEK
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Okruszka

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Okruszka