Okruszek nie umiera z choroby. Umiera z ludzkiej obojętności.
Nie odwracaj wzroku. Okruszek nie ma już nikogo.
05.08.2026 Szanowni Państwo,
Okruszek nadal przebywa w klinice. Wciąż jest bardzo słaby, a skrajna anemia pozostaje ogromnym zagrożeniem dla jego maleńkiego organizmu.
Cały czas otrzymuje leki, w tym antybiotyk. Przed nim kolejne badania, które pokażą, jak jego organizm reaguje na leczenie. Gdy tylko lekarze uznają, że jest na to gotowy, Okruszek rozpocznie również ostrożny cykl odrobaczania. Zarobaczony jest potwornie, ale zbyt szybkie działanie mogłoby go zabić.
Okruszek nadal potrzebuje leczenia, dobrej, wartościowej karmy, suplementów oraz dalszej intensywnej opieki weterynaryjnej. Jego wyniszczone ciało musi dostać wszystko, czego potrzebuje, aby odbudować krew, siły i odporność.
Ta batalia nie jest jeszcze wygrana. Ale szala powoli zaczyna przechylać się w stronę życia.
Bardzo proszę, nie zostawiajcie Okruszka teraz, kiedy zaszedł już tak daleko. Każda wpłata i każde udostępnienie pomagają mu przetrwać kolejny dzień.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem OKRUSZEK
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
są zwierzęta, których nie zabija choroba. Zabija je ludzka obojętność.
Okruszek jest właśnie takim maluszkiem.
Nie umierał dlatego, że zachorował na koci katar, ani z powodu zagłodzenia. Nie umierał nawet przez setki pcheł, które każdego dnia wypijały z niego życie.
On umierał dlatego, że każdego dnia ktoś na niego patrzył, widział co się dzieje i nic nie zrobił.
To jest najgorsza część tej historii. Nie choroba, nie głód ani nie ból. Tylko świadomość, że można patrzeć, jak cierpi i gaśnie maleńki kotek, i uznać, że tak po prostu ma być.
Podkarpacie, patologia ani alkohol nie usprawiedliwiają braku serca, empatii i rozumu.
Kiedy został odebrany, ważył mniej niż puszka karmy dla kota.
Bo kosteczki obciągnięte skóra, ważą bardzo niewiele.
Przelewał się przez dłonie, był nieprzytomny.
Rokowanie było skrajnie złe, każdy oddech mógł być ostatni.
To nie powinno się wydarzyć. Nigdy.
Okruszek trafił natychmiast do kliniki.
Weterynarze nie walczą o zdrowie maluszka, oni toczą batalię o to, żeby przeżył kolejne minuty, godziny, dni.
Transfuzja krwi dała mu szansę.
Po niej stało się to, czego nie da się zapomnieć, podniósł głowę, rozłożył pazurki i cichutko zamruczał. Po wszystkim, co zrobili mu ludzie on nadal chce żyć.
To jest dla mnie niewyobrażalne. Bo ja nie wiem, czy po takim cierpieniu umiałbym jeszcze komukolwiek zaufać. A Okruszek potrafi.
Wodzi wzrokiem za człowiekiem, przytula się do ręki. Jakby całym sobą mówił:
„Proszę… tylko nie zostawiaj mnie znowu.”
Dziś jego życie kosztuje bardzo dużo. Każdy dzień to kolejne leki, kroplówki, badania i walka o życie. Ale po tym wszystkim nie mógłbym się pogodzić z jednym. Że kot, który przeżył własną agonię, miałby przegrać z pieniędzmi.
Dlatego z całego serca proszę Państwa o pomoc.
Bo Okruszek już raz został skazany przez człowieka.
Teraz my, razem wydajmy na niego zupełnie inny wyrok.
Wyrok na życie.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem OKRUSZEK
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem OKRUSZEK
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję Okruszka
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ


















