Marshel już po operacji

Dzięki Wam dostał szansę na życie

03.03.2026 „Dzień dobry,

Jesteśmy już w domu po badaniu echo serca. Chciałabym poinformować Państwa, że Marshelek nie posiada żadnych powikłań, wszystko ładnie się zagoiło :). Serdecznie dziękuję za pomoc i jestem bardzo wdzięczna, za uratowanie życie maluszka. To ogromne szczęście dla nas. 

Pozdrawiam,
Maja”

18.02.2026 Szanowni Państwo,
Mały Marshel już po operacji. Pierwszą dobę spędził w klinice. W tej chwili jest już w domu, gdzie pod troskliwą opieką swojej rodziny dochodzi do siebie.  Bardzo się cieszymy, że operacja przebiegła zgodnie z planem i obyło się bez powikłań.

Proszę przeczytajcie, co napisała do Was Maja, jego opiekunka.

Dzień dobry,
Marshelek już w domu. Czuję się dobrze, zjadł śniadanko i teraz odpoczywa. Za dwa tygodnie trzeba się zgłosić do kliniki na zdjęcie szwów i wykonanie ponownie echo serca by sprawdzić czy nie ma niepożądanych powikłań.

Chciałabym serdecznie podziękować za wsparcie i pomoc. Dzięki Państwu Marshel szybko otrzymał niezbędne leczenie i fachową opiekę co jest dla mnie ogromnym powodem do wdzięczności.

Pozdrawiam,
Maja

I ja Wam bardzo dziękuję za pomoc. Bez operacji maluszek nie miał żadnych szans na życie. Dzięki Wam już nie ma ryzyka, że jego serce nie da rady. Gdy wygoi się rana pooperacyjna, będzie mógł bawić się, szaleć, rozrabiać tak jak zdrowe pieski.  

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

 

10.02.2026 Szanowni Państwo, dzięki Wam, udało się zebrać kwotę, dzięki której mały Marshel będzie mógł mieć wykonaną operację.

Termin zabiegu został ustalony na najbliższy poniedziałek – 16.02 , na godzinę 9:30.

W imieniu Mai i swoim dziękuję Wam z całego serca za okazaną pomoc. Wrócimy do Was niebawem z informacją jak przebiegła operacja, mocno wierzymy, że już będzie tylko dobrze.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
z dramatyczną prośbą o pomoc zwróciła się do nas Maja, studentka, dla której jej malutki przyjaciel – Marshel jest spełnieniem marzeń, członkiem rodziny, całym światem. I ten świat się zawali, jeśli pomoc nie nadejdzie natychmiast. Podczas rutynowej wizyty lekarz weterynarii usłyszał niepokojący szmer nad sercem i zlecił dalszą diagnostykę. Badanie kardiologiczne i echo serca przyniosły druzgocącą diagnozę: PDA – przetrwały przewód tętniczy.  Wada ta prowadzi do niewydolności serca i jest śmiertelna. Lekarze nie mają wątpliwości, operacja jest jedyną szansą na życie dla Marshela i musi zostać wykonana bardzo pilnie.  Przed nim miało być całe życie, miało być – bo bez operacji on umrze, nim zdąży dorosnąć.

Proszę, przeczytajcie to, co napisała Maja i pomóżmy jej wygrać batalię o życie swojego małego przyjaciela. Tu nie ma czasu do stracenia. Trzeba działać natychmiast.

„Moje małe szczęście Marshel od 20 stycznia jest częścią rodziny. Ma zaledwie 12 tygodni, a jego serce już nie daje rady…

Poszliśmy na wizytę kontrolną do weterynarza z myślą, że wszystko jest w porządku. Marshel czasami męczył się podczas zabaw, ale uznałam, że jest malutki i pewnie z tego wyrośnie. Pani doktor jednak zauważyła, że coś jest nie tak z jego serduszkiem i kazała jak najszybciej udać się do kardiologa.
Zostało wykonane echo serca, które potwierdziło najgorsze… Marshel ma PDA (przetrwały przewód tętniczy), wrodzoną wadę serca prowadzącą do niewydolności krążenia. Zostałam poinformowani, że rokowania bez operacji są tragiczne. Doktor zaleciła, aby pilnie ją przeprowadzić, najlepiej w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Świat się mi zawalił. On jest tylko szczeniaczkiem, któremu nie można wyjaśnić, co się dzieje. Zabieg operacyjny jest jego jedyną szansą, aby mógł rozwijać się prawidłowo, dorastać i żyć długo, jak jego rówieśnicy. Koszt operacji wraz z lekami to około 8 000 zł, niestety sama nie damy rady sfinalizować tej kwoty.
Bardzo proszę o pomoc w uratowaniu malutkiego serduszka Marshela. Każda złotówka i każde udostępnienie daje mu perspektywę na szczęśliwe życie, na które tak bardzo zasługuje. Dziękujemy wspólnie za wsparcie
Maja”

Szanowi Państwo,
Marshel nie wie, czym jest wada serca. Nie wie, czym jest operacja, pieniądze ani czas.
Wie tylko, że nie ma siły, ale nie rozumie dlaczego.

Wyścig z czasem trwa, a na szali jest życie maluszka.

Proszę, pomóżmy Marshelowi, zanim jego małe serduszko nie wytrzyma. 

 

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem Marshel 
numer konta:
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564

Ratuję Marshela

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Marshela