URATOWANY 05.03.2026
URATOWALIŚCIE MAŁEGO KRASNALKA, BĘDZIE MIESZKAŁ W BENKOWIE
05.03.2026 Szanowni Państwo,
śpieszę do Was z dobrą wiadomością. Krasnalek dzięki Wam został uratowany, nic mu nie grozi i jutro dotrze do domu, do Benkowa.
W pierwszej kolejności zbada go lekarz i jeśli nie będzie przeciwwskazań, będzie miał bardzo krótką kwarantannę (standard u nas to 2 tygodnie) i zostanie niezwłocznie dołączony do stada ośliczek. Są tam starsze i młodsze osiołki, które na pewno zajmą się maluszkiem. Osiołki są dużo opiekuńcze i spokojniejsze od koni. Nie wszczynają awantur, a nowo przybyłych przyjmują z zainteresowaniem.
Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Krasnalka, za ocalenie mu życia. Wrócę do Was niebawem ze zdjęciami i filmem, już z Benkowa. Trzymajcie za niego kciuki, żeby jak najszybciej odnalazł się z nowym miejscu.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
04.03.2026 Szanowni Państwo,
dzięki Wam handlarz dostał zaliczkę, i to większą niż chciał, ale mimo tego, nie chce czekać. Nie chce dać więcej czasu. Robi to wyłącznie z pazerności, nie ma innego powodu. Straszy wywiezieniem maluszka do rzeźni.
Nie ma wyjścia, jeśli Krasnalek ma żyć, dziś trzeba go spłacić. By był do końca rozliczony i miał opłacony transport do Benkowa potrzeba jeszcze 1100 zł.
Bardzo proszę o szansę dla maluszka na normalne, dobre życie w stadzie innych uratowanych przez Was osiołków. One go przyjmą, zaopiekują się nim, są łagodne i bardzo, bardzo mądre.
Wierzę, że razem damy radę ocalić Krasnalka.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem KRASNALEK
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
Jeden z handlarzy kupił stado osiołków. Trzy dorosłe klacze i synka jednej z nich. Te starsze zostały sprzedane i pojechały pracować do gospodarstwa agroturystycznego. Będą żyły, nie jadą na rzeź, ale w oborze został najmniejszy, najmłodszy, najsłabszy Krasnalek.
Pytałem, dlaczego go nie wzięli. Handlarz powiedział, że kupujących nie interesował źrebak, a tym bardziej ogierek. Bo za mały do wożenia ludzi, a oni potrzebują zwierząt, co będą zarabiały na już.
Krasnalek to źrebak jeszcze. Ma z 6 miesięcy, nie więcej.
Jest przerażony.
Nie ma nikogo, kto by go wspierał i troszczył się o niego. Nie zna miejsca, w którym jest. Nie zna ludzi, którzy sypią owies do żłobu. Dni spędza w ciemności i brudzie. Słyszy krzyki, słyszy, jak strzela bat. Nie widzi, co się dzieje. Do zakratowanego, małego okienka nie sięga, a drzwi są zamknięte. Jest duszno. Śmierdzi odchodami i strachem.
Zajrzałem do komórki, zapaliłem światło, by go zobaczyć. Nie podchodziłem, nie dotykałem, bo przerażenie w oczach Krasnalka mówiło wszystko. Ten maluszek trząsł się ze strachu. Zagubiony, bezsilny, bezradny. On nie wie, co się dzieje i co go czeka. Został na świecie zupełnie, zupełnie sam. Jest tylko małym osiołkiem, ograbionym z wolności zwierzęciem, więc nie ma żadnego wyboru. Żadnej szansy, by się uratować.
Zrobiłem kilka zdjęć i wyszedłem. Gdy zatrzasnęły się za mną ciężkie drzwi, po podwórku niosło się rozpaczliwe ośle wycie.
Rozmowa z handlarzem przebiega gładko. Tu pieniądze robią robotę. Zaliczka na dziś 1400 zł, reszta jak najszybciej. I odbiór zaraz po spłacie, bo on nie chce Krasnalka trzymać.
Szanowni Państwo,
jestem tylko człowiekiem, takim samym jak Wy. Bez Was nie mam możliwości ratowania zwierząt. Wiem, że proszenie o pomoc może Was męczyć i zapewniam, że wolałbym tego też nie robić, tym bardziej że niesie to za sobą hejt. Nie jest to łatwe, nie jest miłe.
Ale wiem też, że jeśli odwrócę głowę, odejdę, te zwierzęta zostaną bez pomocy, bez ratunku. Handlarskie obory są pełne skazanych na rzeź zwierząt. Nie jestem w stanie ocalić z Wami wszystkich, ale każdego dnia, o każdej godzinie staram się robić tyle, ile mogę, bo wiem, że ratowanie ma sens. Nie ma nic ważniejszego niż ocalenie czyjegoś życia.
Proszę Was dzisiaj o pomoc dla Krasnalka.
Zobaczcie te kilka zdjęć, zajrzyjcie w jego oczy. Zobaczcie, jak on się boi i jeśli uważacie, że on powinien żyć, stańcie ze mną po jego stronie, bo nikt inny tego nie zrobi.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem KRASNALEK
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję Krasnalka
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ












