URATOWANI 09.04.2026

MAŁY GUCIO I JEGO MAMA BEZPIECZNI

09.04.2026 Szanowni Państwo,

Gucio i jego mama są już w drodze do Benkowa. Dziś rano zostali odebrani i wyruszyli do domu. 
To dzięki Wam dostali szansę na dobre, spokojne życie w stadzie innych, ocalonych przez Was zwierząt.
Dziękuję Wam z całego serca za pomoc. Bez Waszego wsparcia ratowanie niebyłoby możliwe. 
 

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

 

08.04.2026 Szanowni Państwo,
zaliczka wpłacona, liczyłem że handlarz będzie czekał do przyszłego tygodnia na resztę pieniędzy. Że będzie czas na uzbieranie. Ale on czekać nie chce. Zażądał, by dziś się rozliczyć i najdalej jutro rano odebrać Gucia i mamę. To kłopot ogromny, bo trzeba by zebrać jeszcze 3400 zł. Tyle brakuje, by je spłacić i pokryć koszt transportu do Benkowa.

Co z nimi będzie? Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Gucio z mamą zostaną zabici w rzeźni. Proszę, zróbmy wszystko, co można, by żyły.  

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem GUCIO I MAMA
  • Wyślij dla nich BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
święta już minęły. Dla wielu to był czas odpoczynku, spotkań, chwil spokoju. A u nas… jak to u nas. Nawarstwiło się wszystko. Sprawy ze stroną www, które nie mogły czekać, moja choroba, brak wolontariuszy przez ten okres, więc jeszcze więcej pracy przy zwierzętach. Każdy dzień był batalią, żeby po prostu ogarnąć rzeczywistość.

I kiedy wczoraj wieczorem, w ten ostatni dzień świąt, przez moment wydawało się, że wszystko zaczyna się prostować… że może w końcu będzie można spokojnie, bez pośpiechu wypić kawę, przyszła wiadomość. Handlarze przysłał zdjęcie z pytaniem, czy jesteśmy zainteresowani.

Na tym jednym zdjęciu oślica i jej mały, kilkumiesięczny synek. Przytulony do niej, bezbronny, ufny. Jakby wierzył, że świat jest bezpieczny.

Ten maluszek ma na imię Gucio. Jego mama jest starsza, po ochwacie. Taka, której nikt już nie chce. A jednak stoi przy nim, blisko, jakby próbowała go ochronić przed tym, co nadchodzi.

Oboje zostali sprzedani do handlarza tuż przed samymi świętami. Zamiast korzystać ze słońca, z ciepłej pogody, spędziły ten czas w oborze, czekając na wywóz. Mają już wyznaczony termin. W środę zostaną załadowane i pojadą na ubój.

Szanowni Państwo,
nie znam ich historii, nie wiem u kogo mieszkały, nie wiem o nich zupełnie nic. Nie mam i nie będę miał też więcej ich zdjęć, bo nie dam rady dzisiaj zostawić podopiecznych w Benkowie i ruszyć kilkaset kilometrów by dorobić materiałów. Mam tylko to co widzicie, a one mają jedną szansę na ratunek.
Zaliczkę handlarz chce dziś, trzeba dać mu 2200 zł, wtedy odroczy wywóz, a my będziemy mieli czas na uzbieranie reszty na wykup.
Proszę o pomoc dla Gucia i jego mamy.

I przepraszam za ten chaotyczny tekst. Dziś nawał zajęć, wszystko w biegu, wybaczcie mi proszę

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem GUCIO I MAMA
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Dla Gucia i mamy

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Dla Gucia i mamy