Sparaliżowany Felix potrzebuje leczenia, opiekunów na nie nie stać

Opiekunów nie stać na leczenie

Szanowni Państwo,
kolejny dramat zwierzęcia i jego opiekunów, których po prostu nie stać na leczenie.
Przychodzę dziś do Was z ogromną prośbą o pomoc dla rudego kocurka, który, mimo tragedii, jaka go spotkała, wciąż wierzy, że świat może być dobry.

Felix.
Kot, który jeszcze niedawno biegał, wspinał się, gonił zabawki… A dziś tylne łapki ciągnie za sobą jak bezwładne, niepasujące do reszty ciała fragmenty, które nagle przestały być jego.


Nikt nie wie, co dokładnie się stało. Czy uderzył w niego samochód, czy sąsiad, który ma gołębie i gruby kij do odganiania niechcianych zwierząt?

Któregoś dnia, Felix został znaleziony sparaliżowany na progu domu. Wpatrywał się w oczy swojej ukochanej Pani, ale nie umie mówić, więc nie powie, co się zdarzyło. Prawda zapewne nigdy nie wyjdzie na jaw.

Dziś pewne jest tylko jedno: Felix został ciężko okaleczony, a jego życie zamieniło się w codzienną walkę o przetrwanie.

A jednak… nadal jest radosny. Nadal się bawi, mruczy, cieszy się, gdy widzi swoich ludzi. Jakby wciąż wierzył, że dobro istnieje, nawet gdy jego własne ciało odmawia posłuszeństwa.

Ale natura bywa okrutna. Bo wraz z uszkodzeniem łapek pojawiły się poważne zaburzenia behawioralne. Felix, nie czując bólu, zaczął sam siebie ranić. Codziennie, bez kontroli, bez świadomości, jak bardzo sobie szkodzi. Gryzie swoje bezwładne ciało bardzo mocno, bo nie czuje bólu. Pojawiła się martwica, która postępowała, konieczne było amputowanie części jednej łapki.

A to nie koniec dramatów.

Rodzina Felixa kocha go bezgranicznie. Nie oddali go, nie wyrzekli się go, nie szukają „łatwego rozwiązania”. Robią wszystko, co mogą. Ale są już na granicy swoich możliwości.

Leczenie, badania, konsultacje, specjalistyczna opieka i dług, który urósł w klinice, to wszystko ich przerosło. Nie mają pieniędzy, by nadal leczyć dalej swojego Felixa. A on potrzebuje pomocy teraz, nie za tydzień. Teraz.

Potrzebne są leki, które go wyciszą. Potrzebne są regularne wizyty u lekarza, opatrunki, badania, ciągła opieka, by powstrzymać samookaleczanie.

Dlatego proszę Was z całego serca, pomóżmy Felixowi żyć bez bólu i bezpiecznie. Pomóżmy jego rodzinie, która zrobiła już wszystko, co mogła, ale sama nie da rady dalej leczyć swojego przyjaciela, bo najzwyczajniej w świecie skończyły się pieniądze. 

Dla sparaliżowanego Felixa każda złotówka jest szansą na leczenie, konsultacje, zabezpieczenie łapek, wizyty u specjalistów i dalszą opiekę, dzięki której on nie będzie okaleczał własnego ciała.

Felix ma miłość, troskę, czułą dłoń, która zawsze go pogłaszcze i przytuli. Ale nawet największą miłością nie da się opłacić leczenia.

Potrzebne jest nasze wsparcie. 

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem FELIX
  • Wyślij dla Felixa BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem FELIX
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Felixa

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Felixa