JASIA JEDZIE DO BEKOWA

04.08.2026 Szanowni Państwo,
Jasia czuje się lepiej, lekarz wydał zgodę na transport. 
Miał się on odbyć dziś ale ze względu na temperatury samochód ruszy dopiero późnym wieczoraj i jutro z samego rana Jasia będzie w domu, w Benkowie.  
Będę wracał do Was z informacjami.

Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. 

Michał Bednarek
tel 506 349 596

31.07.2026 Szanowni Państwo,
Jasia jest nadal po opieką lekarza ale wszystko wskazuje na to, że kolka mija i organizm zaczyna prawidłowo funkcjonować. Jasia nadal jest słaba więc jeszcze nie może odbyć podróży do Benkowa ale mam nadzieję, że będzie to możliwe w ciągu kilku dni. Robimy, co można, by ta historia miała dobre zakończenie.
Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Jasi, trzymajcie za nią kciuki co sił, bardzo się przyda.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem JASIA
  • Wyślij BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

30.07.2026 Szanowni Państwo,
chciałbym napisać Wam, że Jasia już u nas, ale tak nie jest. Jest dramat. 

Wczoraj miał być odbiór, wszystko było umówione, ale Jasia się rozchorowała. Dostała kolki, to ciężka choroba. Wezwany został na nasz koszt lekarz. Niestety, mimo intensywnego leczenia nie poprawiało się, w nocy weterynarz był ponownie, kolejne leki, kroplówki, badania. I kolejne, niemałe koszty.
Jej stan nadal nie jest dobry, ale Jasia walczy. Jelita podjęły pracę, ale nie jest ona jeszcze prawidłowa. Bidulka załatwiła się – to dobry znak. Niestety jest bardzo słabiutka. Na ten moment nie ma możliwości transportu. Leczenie musi być kontynuowane, aż całkiem ustąpią objawy kolkowe, a Jasia musi nabrać siły, by wytrzymać kilkugodzinną podróż do Benkowa.

Niestety koszty wizyt, kroplówek, leków i badań rosną, ale to jedyna szansa dla Jasi na życie. Proszę, pomóżcie opłacić jej leczenie. Jej los jest w naszych rękach i w jej chęci do życia. Ja wierzę, że w końcu będzie dobrze, że Jasieńka przyjedzie do domu, ale musimy dać jej wsparcie, którego tak bardzo potrzebuje.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem JASIA
  • Wyślij BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

29.07.2026 Szanowni Państwo,
wczoraj zgłosiła się do mnie osoba, która powiedziała, że pomoże spłacić życie Jasi do końca, byle ją jak najszybciej odebrać i przewieźć do Benkowa. Powiedziałem, że dzięki Wam jest zaliczka, a do pełnego wykupu i opłaceniu długiego transportu brakuje jeszcze 2900 zł. Usłyszałem, że nie ma problemu, że za chwilę będzie zrobiony przelew. Osoba ta dzwoniła potem kilka razy, upewniając się, że na pewno ośliczka będzie szybko odebrana. Ucieszyłem się bardzo, po pierwsze dlatego, że będzie można błyskawicznie zadziałać, a dwa – że wyślę Wam dobre wieści, zamiast znowu prosić o pomoc. Był zamówiony transport, był poinformowany handlarz, że dziś do południa będzie spłata i odbiór. Musiałem go uprzedzić, żeby był u siebie, a nie pojechał w Polskę skupować konie.

Niestety mimo zapewnień i obietnic, nie dotarł przelew dla Jasi, ani potwierdzenie jego wykonania, a osoba, która obiecała pomoc, przestała się dziś rano odzywać. Deklaracja okazała się żartem najgorszym z możliwych. To, że mnie oszukano to nic, niestety oszukano Jasię i jeśli nie stanie się cud, przypłaci to ona swoim życiem, bo kwota, jaka została do zebrania, jest bardzo duża, a zdenerwowany zmianami handlarz, chce dostać pieniądze dzisiaj. Powiedział, że został w domu tylko ze względu na odbiór, więc albo dziś się rozliczam i zabieram, albo jutro rano Jasia jedzie na rzeź.

Szanowni Państwo,
sytuacja jest dramatyczna, a czasu bardzo mało. Jasia czeka tam na pomoc, na ratunek, który miał nadejść wcześniej, a w tej chwili nie wiadomo czy w ogóle nadejdzie.
Brakujące 2900 zł to bardzo dużo i jedyną szansą by udało się Jasię uratować, to pomoc wielu osób. Proszę, nie odwracajcie się od niej, tu liczy się każda złotówka, każda pomoc.
Ja zrobię, co mogę, by ją ratować i Was też o to z całego serca proszę.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem JASIA
  • Wyślij BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
proszę Was dzisiaj o pomoc dla ośliczki, która okulała i została sprzedana handlarzowi. 

Ta ośliczka to poczciwa Jasia. 

Znam ją z widzenia, nie raz mijałem, gdy stała uwiązana przy drodze, ściągając klientów. Przeczuwałem, że jej historia nie skończy się dobrze, ale nie wiedziałem, że nastąpi to tak szybko.

Jasia ma niewiele ponad 10 lat, nie jest stara, choć na taką wygląda. Jest zrezygnowana i smutna. Jej życie nie było usłane różami. Trzymał ją właściciel parku zabaw dla dzieci. Była atrakcją, z której można było skorzystać, jak z trampoliny czy parku linowego. Nie miała oślego towarzystwa, od zawsze była sama. Pracowała, gdy tylko byli chętni, a tych nie brakowało. Każdego dnia musiała znosić rzeczy nie do zniesienia. Częste wizyty przedszkoli, wycieczek szkolnych, w weekendy rodziny z pociechami, a teraz w wakacje turnusy kolonijne. Dziesiątki dzieci, które chciały wsiąść, dotknąć, pociągnąć za uszy. Krzyki, przepychanki, hałas i samotność.

A teraz dostała wyrok śmierci.

Jasia okulała. Wezwano lekarza, ten powiedział, że nim będzie mogła wrócić do pracy, potrwa to kilka miesięcy. A tu wakacje, klienci, uciekający zarobek.

Bez skrupułów zapadła decyzja, by się Jasi pozbyć. Nikogo nie interesowało, ile pracując latami, zarobiła. Kalkulacja była oczywista, nie opłacało się jej trzymać, a tym bardziej leczyć.

Wezwany handlarz dał pieniądze, zabrał Jasię. Zamknął ją w komórce. Nawet nie uwiązał, bo Jasia nie ucieka, ledwo co chodzi, bo boli ją noga. Stoi z głową oplecioną rzeźnicką liną i czeka na to, co nieuniknione. 

Czeka na wywóz do ubojni.


Szanowni Państwo,
nie pozwólmy, aby Jasia umarła tylko dlatego, że przestała zarabiać. Dajmy jej to, czego nigdy nie miała – spokój, troskę, szacunek i opiekę. Dajmy jej szansę na dobre życie w stadzie ocalonych przez Was osiołków. 

Jeśli mamy o nią zawalczyć, dziś trzeba wpłacić 2200 zł zaliczki. 

Proszę o ratunek dla Jasi.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem JASIA
  • Wyślij BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem JASIA
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Jasie

wybierz kwotę

lub

Akceptuję regulamin darowizn
Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Jasie

Akceptuję regulamin darowizn