KAJTUŚ ZBIERA NA OPERACJĘ

Opiekunki nie stać na pokrycie dużych kosztów

Szanowni Państwo,
są takie historie, w których nie ma transportu na rzeź, nie ma handlarza i ostatnich minut. Jest coś innego — codzienne zmaganie się z bólem, ograniczeniem i bezradnością wobec kosztów, które przerastają jedną osobę. 

Kajtuś ma około 9 lat, powinien biegać, skakać, cieszyć się życiem. Ale jego świat zaczyna się kurczyć — do kilku kroków bez bólu, do kanapy, na którą nie potrafi wskoczyć, do schodów, które stają się przeszkodą nie do pokonania.

To nie jest życie, na jakie zasłużył.

Poniżej zostawiamy słowa jego Opiekunki — przeczytajcie je uważnie:

„Kajtuś jest ze mną od 7 lat (prawdopodobnie ma 9) został znaleziony przywiązany do drzewa w lesie i trafił do schroniska. Tam po pół roku ja go znalazłam, gdy umarł mój wcześniejszy piesek. 

Kajtuś ma genetycznie krótkie nóżki, jest długi w typie jamnika ale jednocześnie bardzo ciężki jak na swój wzrost (wahajace się 20 kg). W zeszłym roku zerwał więzadło krzyżowe w kolanie prawej łapki. Był operowany. Zabieg TPLO. 

Teraz ma do operacji lewą tylną łapkę (ta sama metodą ze względu na wagę i dużą ruchliwość). Gdy się rozrusza i ponaciaga lewą nogę (jakby ćwiczył wypad łapki do tyłu i tak stoi i ja naciąga) jeszcz chodzi ale ma ogromny problem ze wskoczeniem na kanape, wejściem po schodach i ten stan się pogarsza. Pomagam mu jak tylko mogę ale widzę, że on cierpi, a ja w tej chwili nie jestem w stanie sfinansować mu tak kosztownego leczenia. 

Diagnostyka przed operacją (badanie krwi, echo serca czy USG – ma krwiaka na śledzionie, który się minimalnie powiększa, ale na razie nie jest do operacji) oraz sama operacja to duże koszty (4000 zł). Za poprzednią operację, dzięki uprzejmości lekarzy, płaciłam w dwóch ratach ale dziś nawet na to mnie nie stać. Inna tańsza i mniej inwazyjna operacja w przypadku Kajtka się nie sprawdzi. Dlatego bardzo proszę o pomoc i wsparcie w leczeniu mojego przyjaciela. 

Agnieszka”

Kajtuś już raz przeszedł operację. Już raz jego Opiekunka zrobiła wszystko, by stanął na łapy. Dziś sytuacja wraca, bo druga łapka odmawia posłuszeństwa. Bez tej operacji będzie tylko gorzej. Ból będzie narastał. Ruch będzie coraz trudniejszy. A każdy dzień stanie się walką. 

Dlatego bardzo proszę — jeśli możecie, pomóżcie. Dla Kajtusia każda wpłata to realna ulga w bólu.
Każde udostępnienie to szansa, że ktoś jeszcze zobaczy tę historię. 

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem KAJTUŚ
  • Wyślij BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem KAJTUŚ
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Kajtusia

wybierz kwotę

lub

Akceptuję regulamin darowizn
Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Kajtusia

Akceptuję regulamin darowizn