uratowane 29 01 2026
CZTERY MŁODE KONIKI POLSKIE URATOWANE! DZIĘKUJĘ!
29.01.2026 Szanowni Państwo,
jest mi ogromnie miło poinformować, że do Benkowa jedzie cała czwórka.
Dziś rano, gdy wydawało się, że będzie trzeba wybierać, los uśmiechnął się do nich wszystkich. Wszyscy są ocaleni. Spłaceni. Bezpieczni. Ogromna ulga.
Jestem Wam niezwykle wdzięczny za pomoc, za ratunek, za każdy gest, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam dostały szansę na spokojną przyszłość. Z całego serca dziękuję.
Wrócę do Was niebawem ze zdjęciami i informacjami o ich stanie zdrowia.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
28.01.2026 Szanowni Państwo,
zaczęło się końcowe odliczanie. Handlarz nie ustąpi. Powiedział, że jutro rano trzeba się do końca rozliczyć albo możemy zabrać spłacone konie, a reszta jedzie na rzeź.
Na ten moment dostał całą kwotę za dwa koniki. Jest też część na spłatę trzeciego… Nie wyobrażam sobie sytuacji, że będzie trzeba zdecydować, kto będzie żył, a kto ma zostać zabity. Musimy zawalczyć o wszystkich, one oddychają, żyją, czekają, więc trzeba działać. Trzeba zrobić wszystko, by tę batalię wygrać.
Szanowni Państwo,
By cała czwórka żyła, brakuje jeszcze 4100 zł. Proszę ze wszystkich sił, z całego serca o pomoc. Zostały ostatnie godzin na ratunek, a kwota brakująca ogromna. Ja siadam do dzwonienia, pisania, szukania dla nich wsparcia. I Was też proszę, pomóżcie, bo sam nie dam rady.
Będę do Was wracał z informacjami, jak wygląda sytuacja. Proszę, trzymacie też kciuki co sił, bo bardzo się przyda.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
27.01.2026 Szanowni Państwo,
drugi koń spłacony. Zostały jeszcze dwa. Handlarz upiera się, by się rozliczyć najdalej do piątku rano…
Będę z nim rozmawiał, próbował uzyskać więcej czasu ale nie wiem co to będzie. Jak się ta historia skończy.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
26.01.2026 Szanowni Państwo,
W ubiegłym tygodniu udało się spłacić jednego z koni, dziś trzeba się rozliczyć za kolejnego. By była cała rata, jaką chce handlarz, brakuje 1700 zł.
Proszę o pomoc. Nie możemy przecież zabrać jednego i pozwolić by na rzeź pojechał pozostałe trzy.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
23.01.2026 Szanowni Państwo,
wpłacona zaliczka. W poniedziałek kolejna rata do zapłaty. Trzeba będzie się rozliczyć za drugiego konia.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
wielokrotnie ratowaliśmy już koniki polskie.
To rasa objęta dopłatami, a więc rozmnażana masowo. Klacze zwykle trafiają do dalszej hodowli. Ogiery, gdy tylko podrosną, sprzedawane są na mięso. Taki jest schemat. Bezduszny, powtarzalny, społecznie akceptowany.
Dziś przychodzę do Państwa po pomoc dla czterech młodych chłopaków.
To właśnie koniki polskie.
Dla hodowcy są odpadem hodowlanym. Dla handlarza towarem. Dla rzeźni jeszcze ciepłym mięsem. Dla mnie są żywymi, czującymi istotami, które zostaną zabite, jeśli nie zdążymy im pomóc.
Wszyscy czterej trafili do handlarza z jednej hodowli. Ich były właściciel uznał, że nadają się tylko do odesłania na rzeź, że choć dopiero rozpoczęli życie, to nie zasługuję na nic innego. Nie szukał dla nich innych domów, nie starał się w żaden sposób zadbać o dobry los dla nich.
Cała czwórka to konie młode i zdrowe, ale nic nie umieją, bo w konie na mięso się nie inwestuje ani pieniędzy, ani pracy.
Normalna sprawa w świecie ludzi, którzy zwierzęta traktują jak przedmioty użytkowe, jak sposób na zarobienie pieniędzy.
Te konie nie mają zupełnie nic. Nie mają też drastycznych zdjęć, które dzisiaj mogłaby poruszyć wiele serc i ocalić im życie. Nie są stare, nie są też chore tak, że widać. Nie budzą litości. Ale mimo tego potrzebują pomocy na już, bo jeśli ta nie nadejdzie na czas, to staną się tylko liczbami w GUSie. Gdy zamkną się za nimi drzwi rzeźni, ich dalszy los wyczytasz w tablicach statystycznych z produkcją zwierzęcą za ten rok. Będą tam jako kilogramy ciepłej masy poubojowej. To będzie jedyny ślad, że były, że istniały, że chodziły i oddychały. I, że to wszystko jedną decyzją człowieka zostało im zabrane.
Szanowni Państwo,
Za każdego z nich trzeba zapłacić 3300 zł. Jeśli mają mieć szansę na ratunek, do jutra rana trzeba zapłacić handlarzowi za jednego z koni. Wtedy będzie kilka dni na pomoc dla reszty.
Proszę Was, ratujmy je. Proszę o wsparcie, o udostępnienia, o przekazanie tej historii rodzinie i znajomym. Czasu jest bardzo mało. Kwota jest ogromna. Koni są cztery. To trudna akcja.
Jeśli nie znajdzie się wystarczająco wiele osób, które uznają, że ich życie ma znaczenie, nie zdołamy ich ocalić.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem CZTERY KONIKI
- Wyślij BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem CZTERY KONIKI
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Ratuję cztery koniki
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ













