JARED ZE SCHRONISKA KOCHAM PSISKO
jedzie do swojego domu
04 02 2026 Szanowni Państwo,
do Jareda w końcu wyszło słońce. Znalazł się cudowny dom, który jest gotów dać mu miłość, troskę i opiekę już na zawsze. Wszystko zapowiada się bardzo dobrze, a procedury adopcyjne są już na ukończeniu.
Jared jest już po diagnostyce weterynaryjnej. W miniony poniedziałek miał przegląd zębów i został przeprowadzony konieczny zabieg usunięcia kamienia. Jared dobrze to zniósł i pomału może się już szykować do wyjazdu.
To dla niego ogromna zmiana, po latach spędzonych w schronisku w końcu ma szansę na dobre, spokojne życie u boku kochanego człowieka. Bardzo wierzymy, że dobrze się zaaklimatyzuje w nowym miejscu i będziemy mogli wracać do Was wyłączenie z dobrymi wiadomościami.
Dziękuję z całego serca za pomoc, bez Waszego wsparcia ratowanie nie byłoby możliwe.
Wrócę do Was z nową porcją informacji, gdy tylko Jared opuści hotel i wyruszy do swojego domu. To wspaniały, kochany pies, który zasługuje na wszystko, co najlepsze.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jared ma ponad 8 lat. Cztery z nich spędził w schronisku.
Nigdy nie był psem, który pierwszy podbiegał do krat. Nie szczekał głośno, nie pchał się do człowieka, nie walczył o uwagę. Zawsze z tyłu, ukryty, schowany. Bo Jared jest bardzo delikatny, to pies, który się wycofa gdy robi się trudno. Schronisko było dla niego miejscem, z którym nigdy nie potrafił się pogodzić. Nie umiał się tam odnaleźć, walczyć o swoje. Każdy dzień był dla niego trudny, a tych dni było bardzo wiele. Zbyt wiele. Ostatnie cztery lata to ciągła batalia o przetrwanie, bez szansy na odmianę losu, mimo ogłoszeń, że szuka domu.
Bo Jared jest zwykłym, czarnym kundelkiem. Na takie psy w schroniskach mówi się, że są niewidzialne.
Przez lata nikt po niego nie przyszedł.
Nikt nie powiedział: „To ten. To mój pies. Dam mu dom, będę kochał. Będę się nim opiekował”.
Inne psy wyjeżdżały, a on czekał…
Jared kilka dni temu, wraz z innymi psami, trafił pod naszą opiekę bezpośrednio z Kocham Psisko. Zamkniętego z końcem ubiegłego roku schroniska dla psów, o którym od kilku dni piszą wszystkie media. Tragedia tych zwierząt poruszyła całą Polskę. Nie mogliśmy przejść obojętnie. Nie chcieliśmy.
Zabraliśmy Jareda do dobrego hotelu dla psów. Jest w miejscu, gdzie ma spokój, ciszę i opiekę behawiorysty.
Teraz Jared zbiera na nowe życie.
Na kompleksowe badania, które pokażą, w jakim stanie naprawdę jest jego organizm po latach stresu. Na przegąd zębów, usunięcie kamienia. Na dobrą karmę, profilaktykę, leczenie i czas, który pozwoli mu nabrać sił.
Na to, by mógł wreszcie zacząć szukać domu – prawdziwego, spokojnego, bezpiecznego.
Jared nie marzy o wielkich rzeczach.
Taki pies marzy o ciszy. O własnym posłaniu. O człowieku, który usiądzie obok i nie będzie oczekiwał niczego więcej poza jego obecnością. Marzy o zwyczajnym psim życiu, które dla wielu jest oczywistością, a dla niego wciąż było tylko odległą obietnicą.
Bardzo prosimy – pomóżcie nam pomóc Jaredowi.
Stańcie po stronie psa, który zbyt długo był niewidzialny.
Dajmy mu razem szansę na to, by ostatnie lata życia były dobre, spokojne i pełne czułości.
Jak możesz pomóc?
- Dokonaj wpłaty z imieniem JARED
- Wyślij dla Jareda BLIK na numer 506 349 596
- Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
- Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
- Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem JARED
numer konta:
23102040270000110216926564
Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce
Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
Pomagam Jaredowi
- NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
- NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
- NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ



















