ZUZIA OPUŚCIŁA KLINIKĘ

12.01.2026 Szanowni Państwo, z całego serca dziękuje.
Dzięki Waszej pomocy operacja Zuzi zakończyła się sukcesem. Klacz bezpiecznie opuściła klinikę i obecnie przebywa w pensjonacie dla koni, gdzie jest pod stałą opieką i spokojnie dochodzi do siebie po zabiegu.
Do połowy lutego Zuzia musi mieć ściśle ograniczony ruch — pozostaje zamknięta w boksie, aby kość mogła się prawidłowo zrosnąć. Po tym czasie zaplanowana jest kontrola lekarska. Jeśli badania potwierdzą, że wszystko goi się prawidłowo, Zuzia zacznie bardzo ostrożne wdrażanie do stępa.
Mam nadzieję, że dalsze leczenie będzie również przebiegało bez komplikacji i za kilka miesięcy Zuzia wróci do pełnej sprawności. 
Dziękuję Wam z całego serca za pomoc. Będę wracał do Was regularnie z informacjami, jak przebiega dalsze leczenie.

Michał Bednarek

29.12.2025 Szanowni Państwo, 
koszty leczenia Zuzi już przekroczyły 10 tysięcy złotych i rosną z każdym dniem. Jej pobyt w klinice, leki, opieka, zmiana opatrunków to wszystko generuje ogromne wydatki. Otrzymaliśmy już pierwszą fakturę, na kwotę 10645 zł. 

Największy koszt to oczywiście operacja i wybudzenie Zuzi z narkozy w sposób minimalizujący możliwość „rozsypania się” zespolonej kości. Na ten moment jest dobrze, wszystko idzie zgodnie z planem, nie ma powikłań (ale oczywiście trzeba mieć świadomość, że zdarzyć się jeszcze może wszystko). Ja cały czas jestem dobrej myśli. Musi być przecież dobrze. 

To dla mnie wielka radość, że Zuzia jest  zoperowana, że jest w klinice i ma zapewnioną najlepszą opiekę, jaką mogliśmy jej razem dać. Moja wdzięczność dla Was, jest bezgraniczna, bo po stronie tej klaczy stanęło bardzo mało osób, za to wielu ludzi mnie zaatakowało. 

 

Łyżką dziegciu w tej historii jest ilość wiadomości i telefonów, jakie przez cały okres świąt otrzymywałem. Pretensję o to, że Zuzia otrzymała pomoc, awantury, że pojechała do kliniki, że zamiast wydać pieniądze na potrzebujących ludzi, ratujemy konia. Że ją trzeba było oddać na rzeź, a wykupić dwa zdrowe. Milion dobrych rad. Straszenie, obrażanie, ubliżanie. 

Szanowni Państwo,
ja dam radę z hejtem, nie pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, zapewne nie ostatni. Ale proszę Was o pomoc w opłacaniu leczenia Zuzi. Tutaj każda złotówka, każde udostępnienie, to ogromne wsparcie. Koszty są bardzo wysokie i będą rosły. 

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem ZUZIA
  • Wyślij dla Zuzi BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek 
tel 506 349 596

21.12.2025 Szanowni Państwo
Zuzia jest już po operacji. Na ten moment wszystko przebiega zgodnie z planem, nie ma komplikacji. Zuzia dobrze zniosła narkozę, wybudziła się bez problemu. Udało się też jej wstać (przy pomocy ludzi i sprzętu) nie uszkadzając zoperowanej nogi. Moment wstawania jest bardzo ryzykowny, bo koniowi nie da się przecież wytłumaczyć, że ma nie obciążać nogi, bo jest skręcona na śruby i musi się wygoić. 
Zuzia gdy doszła do siebie, opuściła boks wybudzeniowy i została przeniesiona do boksu szpitalnego gdzie jest pod całodobową obserwacją. Jak zobaczycie na zdjęciu, ma założony kaganiec. To standardowa procedura, ponieważ konie po sedacji, jeśli są karmione, często zapadają na kolki. Gdy minie niebezpieczeństwo związane z morzyskiem, kaganiec zostaje zdjęty, a koń zaczyna być karmiony małymi porcjami.
Zuzia ma spędzić w klinice dwa tygodnie. Będzie na lekach (antybiotyki oraz przeciwbólowe), a po tym czasie – o ile nie będzie powikłań, będzie mogła opuścić szpital i dalsze leczenie będzie prowadzone już w domu. Minie wiele tygodni nim Zuzia będzie mogła galopować po łąkach z innymi końmi, ale najważniejsze, że dostała na to szansę. 

Szanowni Państwo, 
koszty leczenia są ogromne, bardzo proszę o dalszą pomoc w opłaceniu ratowania życia Zuzi. W dniu, w którym będzie mogła opuścić klinikę, muszą być uregulowane wszystkie płatności związane z jej operacją i pobytem w szpitalu. Tu ważna jest każda złotówka. 

Dziękuję Wam bardzo za każdy gest dla tego konia. To trudna batalia i bez Was nie byłoby żadnej szansy na pomoc dla Zuzi.

Prognozowane koszty leczenia:

  • -zabieg chirurgiczny: 6-8 tys. zł.
  • -wybudzanie konia z zastosowaniem aparatu podwieszającego: 500- 1000 zł ( o ile konieczne)
  • – wybudzanie konia z zastosowaniem pneumatycznego systemu EquiLift: 2000 zł, ( o ile konieczne)
  • -pobyt w Szpitalu: 80zł/dobę (ok 2 tyg),
  • -leki przeciwbólowe, antybiotykoterapia ogólna: 100 zł/dobę ( antybiotyki – ok 7 dni, leki przeciwbólowe – stosownie do samopoczucia konia)
  • -kontrola RTG: 60zł/zdjęcie,

W powyższym zestawieniu nie uwzględnia się ścielenia trocinami ( 80zł/balot), specjalistycznych pasz oraz kosztów leczenia ewentualnych powikłań  ( w takich przypadkach zostanie wykonana nowa prognoza). Jeżeli w okolicy złamanej kości doszło do przerwania ciągłości skóry (zranienia) to może okazać się konieczne przesunięcie terminu operacji do czasu wygojenia ( zwiększone ryzyko infekcji pooperacyjnej). (…) W okresie pooperacyjnym może dojść do infekcji pooperacyjnej. Jest to powikłanie, które może zniweczyć efekty leczenia, wydłużyć czas leczenia i zwiększyć koszty.  

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

20.12.2025 Szanowni Państwo,
dziękuję każdej osobie, która zamiast hejtować, dała Zuzi szansę. To dzięki Wam w ostatniej chwili udało się.

Klacz jest spłacona, jest już w klinice. Jest też w miarę możliwości wyczyszczona. Była bardzo dzielna w transporcie, dała radę wejść i zejść z samochodu. Ze względu na jej stan i obawę czy utrzyma równowagę, kierowca musiał jechać bardzo wolno i bardzo ostrożnie, bo gdyby się przewróciła, mogłoby dojść do przemieszenia kości. Na szczęście udało się dowieźć Zuzię do kliniki bez żadnych wydarzeń. Czekamy na operację, będzie ona niebawem wykonana.

Prognozowane koszty leczenia — jest to wiadomość z kliniki:

  • -zabieg chirurgiczny: 6-8 tys. zł.
  • -wybudzanie konia z zastosowaniem aparatu podwieszającego: 500- 1000 zł ( o ile konieczne)
  • – wybudzanie konia z zastosowaniem pneumatycznego systemu EquiLift: 2000 zł, ( o ile konieczne)
  • -pobyt w Szpitalu: 80zł/dobę (ok 2 tyg),
  • -leki przeciwbólowe, antybiotykoterapia ogólna: 100 zł/dobę ( antybiotyki – ok 7 dni, leki przeciwbólowe – stosownie do samopoczucia konia)
  • -kontrola RTG: 60zł/zdjęcie,


W powyższym zestawieniu nie uwzględnia się ścielenia trocinami ( 80zł/balot), specjalistycznych pasz oraz kosztów leczenia ewentualnych powikłań  ( w takich przypadkach zostanie wykonana nowa prognoza). Jeżeli w okolicy złamanej kości doszło do przerwania ciągłości skóry (zranienia) to może okazać się konieczne przesunięcie terminu operacji do czasu wygojenia ( zwiększone ryzyko infekcji pooperacyjnej). 
Należy liczyć się ze zwiększonym ryzykiem podczas wybudzania konia z narkozy: może dojść do zniszczenia zespolenia i złamania katastrofalnego z koniecznością eutanazji. W okresie pooperacyjnym może dojść do infekcji pooperacyjnej. Jest to powikłanie które może zniweczyć efekty leczenia, wydłużyć czas leczenia i zwiększyć koszty.

Szanowni Państwo,
Ja zniosę hejt, który na mnie się wylewa w związku z Zuzią. Ale potrzebuję Waszej pomocy, by opłacić to leczenie, pobyt w szpitalu, opiekę. 
Dziękuję Wam za to, że daliście jej szansę, bez Was już by nie żyła. 
Proszę pomóżcie Zuzię leczyć. Wykup to dla niej dopiero początek drogi.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem ZUZIA
  • Wyślij dla Zuzi BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

19.12.2025 Szanowni Państwo,

dziś trzeba spłacić do końca życie Zuzi. I nie ma tu pola do negocjacji. 

Ponieważ Zuzia ciągle nie obciąża prawej przedniej nogi, opłaciliśmy lekarza, by jej pilnie pomógł, zbadał, wykonał zdjęcie RTG. 

Niestety klacz ma złamaną kość łokciową.

Dobra wiadomość jest tak, że jest to bez złamanie bez przemieszczenia, i operacyjne. Jeśli będzie leczona to, jest znaczna szansa na całkowity powrót do zdrowia. Zła wiadomość – by jej pomóc, potrzeba bardzo dużo pieniędzy, bo sam wykup to dopiero początek jej drogi.  

Szanowni Państwo, sytuacja jest dramatyczna. 
Takie złamania jak u Zuzi z powodzeniem się operuje. Mitem jest twierdzenie, że koń ze złamaną nogą nadaje się wyłącznie do uśpienia. Problem polega na czymś innym: wielu ludzi nie chce leczyć koni, nawet jeśli istnieje szansa na życie, bo nie ma gwarancji, że zwierzę wróci do pracy pod siodłem. A przede wszystkim — leczenie generuje koszty, które bardzo często przewyższają wartość rzeźną zwierzęcia. 
Taniej jest zabić i kupić kolejnego konia, niż spróbować pomóc temu, który już żyje.

Wiem, że wiele osób w tym momencie odwróci się od Zuzi. Wiem też, że narażam się na potężny hejt. Ten hejt dotykał mnie już wiele razy, gdy leczyłem zwierzęta, które „internetowi lekarze od wszystkiego” woleliby uśpić. Ale ja opieram się na opinii lekarza, który Zuzię badał, oraz na konsultacjach z klinikami. I dla mnie sprawa jest jasna. Zuzia potrzebuje ratunku. A skoro weterynarze dają jej szansę, moim obowiązkiem jest zrobić wszystko, by mogła żyć.
Takie mam wartości. Takie życie wybrałem. I w mojej ocenie, jeśli istnieje realna możliwość leczenia, nie wolno z niej rezygnować.

Zrobię, co będę mógł, ale nie wiem, jak ten dramat się skończy, bo będzie więcej osób ślących mi obelgi, niż tych, co wesprą Zuzie. A tu dodatkowo Święta, każdy ma pilne wydatki, pomocy mało. Trudny czas, jeszcze trudniejsza historia, a koszty zawrotne, bo jeśli Zuzię wykupimy, to suma za leczenie i pobyt w klinice przekroczy 10 tysięcy złotych… ale to później, o ile się uda…

Szanowni Państwo,
na ten moment potrzebne są pieniądze na spłacenie Zuzi do końca i pokrycie kosztu transportu.

Dziś Zuzię ratuje 3900 zł. Tyle trzeba zebrać, by trafiła do kliniki i została otoczona opieką.

Jeśli pilnie nie zbierzemy tej kwoty, pieniądze na leczenie nie będą potrzebne…


Pokornie proszę, stańcie ze mną po stronie Zuzi.
Nikt inny tego nie zrobi – i choć brzmi to jak banał, to jedno z najprawdziwszych stwierdzeń, jakie kiedykolwiek usłyszałeś.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem ZUZIA
  • Wyślij dla Zuzi BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

„Panie, kupiłem to zdrowa była, ale ta druga musiała ją kopnąć w nocy, no i na trzech teraz skacze. Chyba nerw uszkodzony. No na rzeźnię oddaję, leczyć nie będę. Niby może się poprawić, ale gwarancji nie ma, a kto kupi konia, co na nodze nie staje wcale? No sam pan powiedz? Liczyłem, że sprzedam dobrze, ale teraz tylko nóż został, nic innego. Tyle dobrego, że w mięsie jako tako stoi, to zwróci się, co dałem, ale zarobku nie będzie na niej. W piątek rano ładuję na samochód.”

Na co ona panu? Pan to te najgorsze wynalazki zbiera, nie wiadomo po co. Ale chcesz pan, to bierz, tylko krótki termin będzie. Ja trzymać jej nie chcę, bo to ryzyko. Jak się coś stanie, to całkiem pieniądze przepadną. Za 6500 zł sprzedam, to tyle, co za wagę wyjdzie. Dajesz w czwartek 3000 zł zaliczki, to nie wywiozę od razu. Ale na piątek szykuj resztę i konia zabieraj. Ja na weekend z nią nie zostanę. Jak nie weźmiesz, na rzeźnię dam i koniec. Nie ma dyskusji.”

Szanowni Państwo,
nie planowałem w tym tygodniu już prosić Was o pomoc. Wiem, że szykujecie się do Świąt, macie swoje sprawy, wydatki i obowiązki. Ale sytuacja Zuzi jest naprawdę tragiczna, nie obciąża prawej nogi. Tu nie da się czekać na „lepszy moment”. Ona nie ma czasu. Wyrok na Zuzię już został wydany i jeśli nie zadziałamy natychmiast, teraz, zabiją ją bez żadnych skrupułów.

A to jest młody koń. Zuzia ma około półtora roku. To, co stało się z jej nogą, wcale nie przesądza, że zostanie kaleką. Tu potrzebna jest rzetelna diagnostyka: zdjęcia RTG, USG, spokojna ocena i czas, by z całą pewnością określić rokowanie. Widziałem już konie po urazach z porażonym nerwem, które wracały do pełnej sprawności. Widziałem też takie, które zostały błędnie zdiagnozowane przez lekarza wezwanego przez handlarza.

Nie chcę dziś stawiać diagnoz ani rzucać pustych obietnic. Nie chcę przesądzać jej losu. Chcę dać jej po prostu szansę — na którą zasługuje. W moim świecie chore konie się leczy, a nie wysyła do ubojni.

Zuzia to jeszcze dzieciak. Powinna ganiać po łące z innymi końmi, uczyć się świata, a nie czekać na zabicie. Gdy tam byłem, widziałem, jaka jest bezradna, jak kuli się pod ścianą na widok handlarza. Ale gdy on odszedł, wyciągała głowę w moją stronę i patrzyła uważnie — jakby wiedziała, że te kilka zdjęć, które jej robię, mogą ocalić jej życie.

Proszę Was, spójrzcie w jej oczy. Zobaczcie w niej żywą, czującą istotę, która nie ma nikogo.
I jeśli możecie i chcecie, pomóżcie. Tak po prostu.  

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem ZUZIA
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Zuzię

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Zuzię