Łaska prosi o życie

Aktualizacja 26.01.2023
Szanowni Państwo,
Łaska dostała od Was szansę na życie. Dzięki Wam wpłacona została zaliczka w wysokości 2700 zł, to więcej niż chciał handlarz. Staram się, by udało się ją szybciej odebrać. By się za nią całkiem rozliczyć musimy uzbierać jeszcze 8800 zł. Nie jest to mało, bo Łaska to bardzo duża klacz, ma ponad 170 cm w kłębie, waży blisko 700 kilo. Termin spłaty dostaliśmy do 8 lutego, wierzę, że się uda i Łaska będzie żyła. Bezpieczne miejsce już na nią czeka. Proszę o drobne wpłaty, tu każde 2, 5 czy 10 złoty to dla niej realna szansa na ratunek.

Dziękuje za każde wsparcie
Michał Bednarek
Tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
U handlarza, od którego wspólnie wyrwaliśmy Julka, stoi klacz. Nazwałem ją Łaska, bo tej łaski ona dziś potrzebuje najbardziej na świecie. To kaleki koń. Ma sztorcowe kopyto. Ma przykurcz ścięgien. Kuleje.

Znamy się z Łaską od wielu tygodni. Nie raz zaglądała mi w oczy, pytając, czy to po nią przyszedłem. Głaskałem ją wtedy po chrapach, szepcząc do ucha obietnice, że na pewno znajdzie dom, ktoś ją pokocha i stąd zabierze. Tak samo, jak i handlarz, liczyłem, że ktoś ją kupi ze względu na maść. Szpakowate konie są w cenie i łatwiej znajdują nabywców niż gniade czy kasztany. Sam też zrobiłem jej zdjęcia, wysłałem tam, gdzie widziałem szansę na kupno. Ale każdy słysząc, że ma koślawą nogę, tracił zainteresowanie. Czas leciał, Łaska jadła i robiła się coraz cięższa, a klienta ciągle nie było.

Termin spłaty zaliczki mija za

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Handlarz w ostatnim czasie coraz częściej dopytywał, czy mam na nią kogoś, czy ma wieź na rzeź. Mówiłem, że szukam, żeby jeszcze się wstrzymał, że na pewno się ktoś znajdzie. Ale nikt się znaleźć nie chciał, choć coraz bardziej nerwowo szukałem i prosiłem wszędzie.
Gdy ustalałem odbiór Julka, mężczyzna ponownie spytał o Łaskę, milczałem, nie mając co powiedzieć. Kątem oka widziałem, jak ten uwiązany od wielu tygodni koń, spogląda w moją stronę. W jej oczach nie było nadziei ani niemego pytania o ratunek. Była już tylko rezygnacja… To miejsce, w którym jest, całkiem wyssało z niej radość i zabiło nadzieję na dobre życie.

W niedzielę cierpliwość handlarza skończyła się definitywnie. Zadzwonił i powiedział, że dłużej trzymać jej nie będzie, wiezie na ubój. Że już i tak tyle czasu ją karmi, że nic nie zarobił, a stracić nie chce. Tak bardzo było mi jej żal, ale nie mogłem powiedzieć, że jej pomożemy. Nie miałem jak.

Jak wiecie staramy się ratować jak najwięcej koni, ale nasze stajnie mają określoną pojemność, a my ograniczony budżet, no i też ciągle prosimy i prosimy. To trudne. I choć bardzo chciałem by żyła, nie miałem pomysłu ani gdzie ją ulokować, ani za co diagnozować, leczyć, karmić. Mamy w tej chwili kilka umówionych zwierząt, które czekają na pomoc, jak bym nie liczył, nie ma żadnej możliwości by dla Łaski było miejsce w Benkowie. Już przecież Julek wygrał los na loterii, bo znalazła się i stajnia co zechciała go przyjąć i Pani Agata, która zadeklarowała pomoc w pokryciu kosztów utrzymania i leczenia. Tylko dlatego mogliśmy poprosić Was o życie dla niego.

Gdy zadzwoniła rodzina w sprawie Julka, że chcą dać mu dom i wziąć do siebie, zatliła się we mnie iskierka nadziei. Wczoraj ustalaliśmy warunki adopcji Julka, transportu, leczenia. Lada moment wyruszy on do swojego domu docelowego. Właściciele stajni, która go przyjęła na leczenie zadeklarowali, że mogą przyjąć do siebie Łaskę, gdy Julek wyjedzie. Pomogą i mają o tym pojęcie bo prócz stajni zajmują się również werkowaniem i kuciem koni. Wczoraj wieczorem przyszedł decydujący mail – Pani Agata napisała:

„Witam, tak naturalnie, bardzo się cieszę, że Julek dobrze się ma i będzie już tylko szczęśliwy. Oczywiście pomogę dziewczynce. Zawsze jak tylko mogę pomagam Zwierzętom. Kocham ogromnie wszystkie, więc jest to bez różnicy czy pomogę Julkowi, czy innemu Konikowi. Pozdrawiam serdecznie i czekam na informacje.”

Łasko! Łasko kochana, idziemy po Ciebie!

Mamy czas do jutra na zebranie 1500 zł zadatku. Jeśli to się uda, Łaska nie pojedzie na rzeź, a my dostaniemy dwa tygodnie na dopłacenie reszty. Ja nie proszę, ja błagam Was pomóżcie.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem „Ratuję Łaskę”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564

PAYPAL: fundacja.benek@op.pl

 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Ratuję Łaskę

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jej dalszych losach

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7420 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym