Balbina uratowana. Dziękujemy!

Aktualizacja 10.06.2022 

Balbina całe swoje końskie życie spędziła w boksie. Wychodziła na podwórko tylko, żeby napić się wody. 

Dzięki Wam trafiła do Benkowa. Na początku była bardzo wystraszona i nie chciała opuszczać swojego boksu. Musieliśmy trochę z nią popracować. Ale jak widać w końcu załapała, że w stadzie jest fajnie. I że zielona trawka też smakuje. 

Na filmie widać, że inne konie też mają parcie na szkło. Afera i Sunraise też chcą być sławni. Przepychają się przed kamerą. 

Całe to stado, które bryka sobie po naszych łąkach zostało uratowane dzięki waszemu dobremu sercu. 

Za dziękują konie i my. 

Zapraszamy w sobotę i niedzielę w godzinach 10 – 16 w odwiedziny do Balbiny, Afery, Sunraisa i reszty zwierzaków.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem “Pomoc dla Balbiny”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564

PAYPAL: fundacja.benek@op.pl

Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Pomoc dla Balbiny

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jej dalszych losach

Aktualizacja 23.11.2021

Długo wyczekiwany film z Balbiną w roku głównej. Nie widać za wiele – w kolejnym poście damy więc dodatkowo zdjęcia. Chcieliśmy nagrać Wam film na dworze, ale się nie dało. A czemu się nie dało, powie Wam Michał. Zapraszamy!

I dziękujemy, że podarowaliście jej życie.

Bardzo dziękujemy

AKTUALIZACJA 21.11.2021

Dzisiejszy pilny wyjazd to… podróż po Balbinkę 🙂 Klacz jest już w samochodzie i właśnie rusza do Benkowa. Dojedzie w nocy, więc dopiero jutro zamieścimy filmy i zdjęcia. Co za dzień! Co za szczęście! Podarowaliście jej życie.

Dziękujemy ❤

AKTUALIZACJA 19.11.2021

Szanowni Państwo,

Już jutro mija termin spłaty, a jej sytuacja na ten moment jest fatalna. Bardzo prosimy o każdą złotówkę dla Balbiny. Zostało już bardzo mało czasu na pomoc. Prosimy, nie zostawiajcie jej.

Uratowana 21.11.2021

 
„Na mięso. Tego konia nikt nie kupi. Tylko na mięso.”
 
Daliśmy jej na imię Balbina, bo właściciel nie pamięta jak ma w dokumentach, a gdy pytamy, jak do niej mówi, odpowiada, że różnie. Więc ta właśnie Balbina to zwykła, urodzona na wsi, ciężka klacz. A jak się urodziła, tak i jej to życie leci. Łąki ogląda przez małe okienko, a podwórko przez kraty. Za towarzysza robią jej przysiadające wieczorem na parapecie, pachnące wiatrem i wolnością, gołębie. Nie widuje innych koni, choć wie, że są, słyszy je. Tu gdzie mieszka, każdy ma swoje miejsce, swoją własną celę. Nie wychodzi pół roku na padok, bo jesienią i zimą na wsi się koni nie puszcza. Taka tradycja. W sumie to nie wiemy nawet, czy wychodzi latem. Uciec nie ma jak, bo drzwi. Poskarżyć się nie może, bo nie mówi. Więc stoi w ciemnej komórce, na rosnącej stercie własnych odchodów zarzucanych co jakiś czas słomą.

Wyobrażasz sobie takie życie, nie życie? Chciałbyś tak?
Pewnie byś nie chciał.
Ja też bym nie chciała.
I tylko Balbiny o zdanie nikt nie pyta.
Właściciel karmi klacz chlebem, a my słuchamy o winie.
Balbina w zasadzie na rzeź skazała się sama. On dał jej trzy szansę. Nie wykorzystała ich. Nie dała zarobić. Tą szansą jest produkcja źrebaków. Wielkich i ciężkich jak ona. Dwa razy urodziła, ale jej dzieci nie przeżyły. Trzeciego roku nie zaszła w ciąże. Właściciel nie kryje, że Balbiny trzymać nie chce. Gdy pytam, czy ma kupców, ma – „Na mięso. Tego konia, nikt nie kupi. Tylko na mięso.”
 
Bo grube i wielkie Balbiny, gdy nie chcą dawać zysku, nie mają prawa, by dalej jeść. By zajmować miejsce. Szkoda dla nich wody i powietrza też szkoda. Takie konie wywozi się na rzeź.
 
Balbina dotyka ciepłymi chrapami ręki. Głaskana, mruży oczy. Jest w niej tyle mądrego spokoju. Gdyby urodziła się inna, chudsza, ładniejsza, ktoś by ją pokochał, dbał o nią. Mogłaby być czyimś wymarzonym przyjacielem. Ale nie miała szczęścia. Gdy odchodzimy, spogląda przez kraty. Nie wali nogą, nie szarpie się. Nie rży nawet. Dobrze wie, że sama nie decyduje o niczym.

Szanowni Państwo, wartość jej życia odmierza rzeźnicka waga. 1050 kilo Balbiny kosztuje 15000 zł. Daliśmy zadatek i obiecaliśmy, że wrócimy po nią do 20 listopada. Kwota jest duża, bo i Balbina mała nie jest, a potrzeba jeszcze na transport, na kowala, na szczepienia i odrobaczenie.

Wierzymy, że się uda. Bo przecież Balbiny historia nie może się tak skończyć, prawda? Prosimy, bądźcie dla grubej, poczciwej Balbiny siłą napędową prosto z nieba. Podarujcie jej życie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów