Samba już bezpieczna!

Szanowni Państwo,
Mamy ogromną przyjemność Was poinformować, że udało się nam ocalić Sambę!  
Gdyby nie Wy, nie dalibyśmy rady ocalić jej życia i zapewnić bezpiecznej przyszłości.
Dziękujemy Wam w imieniu Samby za ratunek i szansę na spokojne, komfortowe życie. Trafi teraz do naszej zaprzyjaźnionej fundacji, gdzie spędzi resztę swojego życia.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem “Pomoc dla Samby”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Pomoc dla Samby

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o dalszych losach Samby

Aktualizacja 03.01.2022
Szanowni Państwo,
udało się! Dzięki Waszej szybkiej reakcji udało się uratować Sambę i jest już bezpieczna. Do samego końca nie traciliśmy nadziei, mimo że czasem było ciężko. 
Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni za pomoc i wsparcie. W najbliższym czasie udostępnimy zdjęcia już bezpiecznej Samby. 

Szanowni Państwo,
niestety wszystko wskazuje na to, że nie uda się zebrać środków by ocalić Sambę. Termin już za chwilę, a na koncie klaczy jest 780 zł (potrzeba 9200zł). Robimy co w naszej mocy, aby nagłośnić zbiórkę, prosimy pomóżcie nam ją ocalić. Niech te Święta, nie będą ostatnimi w jej życiu.
Tu każda złotówka ma ogromne znaczenie.

Uratowana 01.01.2022

Gdy w chłodny, cichy zimowy poranek wchodzę na podwórko handlarza, widzę to co zwykle – niskie, ponure budynki obory, stertę gnoju obok, wagę rzeźniczą.  Miejsce kaźni…
Na podwórku, przywiązana do ściany szopy, przestraszona, stoi siwa klacz. Niespokojnie się kręci, prycha, tupie kopytami po betonie. Przestraszona, z rzeźnickim sznurem na głowie, nie ma już nadziei na nic…

Handlarz gdy pytam czemu idzie na rzeź,  jak zwykle wzrusza ramionami. Jest przyzwyczajony do takich historii. Niechętnie opowiada. Sambę kupili rodzice dla córeczki. Przez chwilę trwała sielanka. Zapewne Samba miała wtedy różowe kantarek, eleganckie derki i ciepły, wygodny boks. Ale klacz okazała się trudniejsza do jazdy niż koniki ze szkółki jeździeckiej. Więc pierwszy zapał wkrótce minął zarówno dziewczynce, jak i rodzicom. Samba przestała być potrzebna i stała się kłopotem, wymagającym na dodatek comiesięcznych wydatków. Dlatego zapadła decyzja o pozbyciu się jej możliwie szybko i bez kłopotów. 

 Patrzę na Sambę, brudną, zziębniętą, zaniedbaną, przywiązaną sznurem do haka w ścianie. Samba pewnie nie rozumie, dlaczego musiała zmienić dotychczasowy dom na to ponure i przygnębiające miejsce. Nie rozumie też, dokąd odjeżdżają stąd inne konie, ładowane po trapie na ciężarówkę. Ale przeczuwa nadchodzące zło. W takich miejscach konie robią się przestraszone, niespokojne – zupełnie jakby wiedziały, po co tu są.

Pomóżcie nam wyrwać stąd Sambę. Nie zasłużyła na to, by kończyć życie w tak straszny sposób. Całe swoje życie była grzecznym, posłusznym koniem wierzchowym, starała się jak mogła, żeby zadowolić człowieka. I myślała, że takie będzie całe jej życie.  To nie jej wina, że komuś się znudziła. To nie jej wina, że komuś zmieniły się plany. A teraz, w zamian za lata wiernej służby, została przez człowieka skazana na śmierć.

Daliśmy zaliczkę i poprosiliśmy o czas. Nie dostaliśmy go wiele. Termin zbliża się nieuchronnie.
Aby wykupić Sambę od handlarza i ją przewieźć potrzebujemy 9.200 zł. Potem będą potrzebne pieniądze na diagnostykę weterynaryjną, kowala i dobre pasze. 

 

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów