Tristan i Izolda uratowani!

Aktualizacja 22.02.2022

Szanowni Państwo,
Przynosimy kolejne dobre wieści w tym tygodniu, a jest dopiero wtorek!
Dzięki Wam uratowaliśmy rodzinkę osiołków ❤ Dziękujemy Wam za tak pilną  pomoc. Musieliśmy zareagować szybko, ze względu na zaawansowaną już ciążę ośliczki. Wszyscy martwiliśmy się o stan zdrowia tych osiołków i ich jeszcze nienarodzonego dziecka. Teraz gdy już są u nas czeka ich diagnostyka weterynaryjna, opieka kowala, odpowiednie jedzenie. Teraz już tylko trzeba trzymać kciuki aby wszystko poszło dobrze i niedługo przyjdzie na świat małe oślątko!
Dziękujemy Wam z całego serca za pomoc. Wiemy, że ta rodzina osiołków ogromnie to docenia. Dzięki Wam mają teraz szansę na spokojne życie, pełne miłości i ciepła. Wśród ludzi którzy będą o nie dbali i się o nie troszczyli.

Aktualizacja 18.02.2022

Szanowni Państwo,
Dziękujemy Wam za pomoc w ocaleniu tej rodziny osiołków. Więcej wieści niebawem. 

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem “Tristan i Izolda”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Pomagam Tristanowi i Izoldzie

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jej dalszych losach

Aktualizacja 16.02.2022
Szanowni Państwo,
wpłaciliśmy wymaganą przez handlarza zaliczkę za źrebną Izoldę i Tristana. Prosimy z całego serca, pomóżcie pilnie je spłacić. Tu nie można czekać, Izolda jest źrebna, lada dzień urodzi. Jeśli dojdzie do tego w handlarskiej oborze, maluszek będzie miał niewielkie szansę na przeżycie. Uwiązana mama, nie będzie wstanie w żaden sposób się nim zaopiekować, pomóc mu.
Szanowni Państwo, dla tych osiołków jesteście jedyną szansą na ratunek, na życie. Brakuje aż 3960 zł, by zapłacić za ich życie i je odebrać. Prosimy, pomóżcie je uratować. Dla nich liczy się każda złotówka i każda sekunda.

Uratowany 15.02.2022

Otwieram skrzypiące drzwi i wchodzę do ciemnego, przesiąkniętego wilgocią wnętrza. Nie ma tu okien. Jedyne światło pada przez otwarte przed chwilą drzwi. Przez chwilę nic nie widzę, słyszę tylko stukanie kopytek po betonowej posadzce. Po chwili oczy przyzwyczajają mi się do ciemności i wtedy z mroku wyłaniają się dwa wtulone w siebie osiołki.

Tristan i Izolda. Tristan osłania Izoldę jak tylko może. Gdy podchodzę, stara się odgrodzić ją ode mnie. Sam wysuwa z niepokojem głowę w moją stronę. Wyciągam rękę i przez chwilę czuję na dłoni jego ciepły oddech i miękkie chrapy, ale osiołek zaraz się cofa i odwraca do stojącej obok ośliczki. Izolda kryje się za Tristanem. Widzę, że bezgranicznie mu ufa. Ufa, że zapewni jej bezpieczeństwo nawet w tym ponurym i przerażającym miejscu.

A za chwilę widzę coś jeszcze. Wielki brzuch i nabrzmiałe mlekiem wymię Izoldy. Ośliczka jest źrebna. I łatwo poznać, że to bardzo zaawansowana ciąża.

Przecież nie można źrebnych klaczy oddawać do ubojni! Ale handlarz tylko wzrusza obojętnie ramionami i mówi, że nikt tego nie sprawdza. Oby nie zdążyła urodzić, bo ze źrebakiem nie przyjmą. Ale oddawanie źrebnych klaczy to norma. Ostatnio nawet jedna klacz wyźrebiła mu się w czasie transportu do ubojni, dodaje.

Patrzę na tą oślą rodzinę. Tristan, który chce osłonić Izoldę i rosnące w jej brzuchu dziecko przed złem tego świata. Pełna bezgranicznej ufności, ciężarna Izolda. Czy wiedzą, po co tu są? Czy wiedzą, że jedyna drogą stąd prowadzi na trap rzeźnickiej ciężarówki? A stamtąd w miejsce jeszcze straszniejsze, gdzie przywita je odór śmierci i przeraźliwe rżenie zabijanych koni?

Czy możemy zrobić coś dla nich? Nie mogę stąd po prostu wyjść. Nie mogę zostawić tej ciężarnej mamy i skazać jej razem z dzieckiem na śmierć. Nie mogę zostawić Tristana, który próbuje zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo na miarę swoich małych, osiołkowych możliwości. Proszę, spróbujmy ich stąd wyrwać.

Handlarz nie chce czekać. Izolda może w każdej chwili urodzić, a wtedy przez pół roku nie będzie mógł jej oddać do ubojni. Ale od nas dostanie więcej niż ubojnia może mu zapłacić, więc niechętnie ale godzi się poczekać tydzień. 15 lutego wpłaciliśmy zaliczkę 2500 zł, na spłatę reszty mamy czas tylko do 21 lutego.

Cena za całą oślą rodzinę i jej transport do nas to 7900 zł. Potem będzie potrzebna diagnostyka weterynaryjna i wartościowe pasze dla klaczy źrebnych lub karmiących.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem “Tristan i Izolda”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów