Małego Orzeszka jutro zabiją w rzeźni. On ma tylko 8 miesięcy!

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

03.04.2025 Szanowni Państwo, zaliczka wpłacona. Ustaliłem z handlarzem, że i Orzeszka i Marysię spłacimy do poniedziałku, dzięki temu mamy kilka dodatkowych dni. Na ten moment negocjuję jeszcze cenę za maluszka, bo handlarz chce dopłaty za trzymanie tych koni. Gdy tylko uda mi się dojść z nim do porozumienia, wrócę do Was z informacją.
Wiem, że będzie trudno, bo wykup dwóch koni to ogromne wyzwanie dlatego proszę Was z całego serca i ze wszystkich sił o pomoc dla tych koni. 

Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
byłem wczoraj sprawdzić, czy Marysia, na którą daliśmy zadatek, czeka. Gdy wszedłem do obory, handlarz z pomagierem szarpali się z kucykiem. To maluszek. Miał może z 8 miesięcy, nie więcej. Chcieli go uwiązać. Tam nie ma boksów i wszystkie zwierzęta stoją przy betonowych żłobach na linach. Ten mały źrebaczek był przerażony. Jak on skakał, jak ciągnął, jak się starał uciec. Widać było, że pierwszy raz ktoś go chciał przytrzymać. Nie rozumiał, dlaczego trafił w takie miejsce i gdzie jest jego dom, jego ukochana mama. Nie wiedział, co się dzieje.

Spytałem o Orzeszka.

„Na rzeź, bo to ogierek, więc kupca nie było. Matkę zostawili, bo niedługo kolejnego rodzi, a tego trzeba było się pozbyć, wiadomo. Zresztą po co to trzymać i na co. Na OLX setki kucy na sprzedaż, klaczek pełno, a to to, to tylko na mięso. Zresztą patrz pan, jak wariuje. Widać, że nikt niczego nie uczył. Ludzie jak chcą trzymać u siebie, to dbają, chodzą i konie są obyte, a ten to dzikus. Od razu widać, że nikt nawet nie głaskał. Komu taki kuc potrzebny? Jutro wiozę na ubojni, też nie będę się z nim tu użerał.”

Patrzyłem jak przerażony Orzeszek szuka ratunku. Jak jego oczy rozszerza strach. Słyszałem jego rozpaczliwe rżenie, gdy wołał swoją mamę na ratunek. Czułem zapach jego potu. Widziałem, jak napina każdy mięsień, jak cały drży ze strachu. Wiedziałem, że w jego klatce o żebra bardzo szybko obija się dziecięce serce.
Po chwili, gdy został uwiązany, stanął na szeroko rozstawionych nogach i głośno dyszał. Nie mógł się uspokoić. Był przerażony tym, co się dzieje, a przecież wszystko, co najgorsze dopiero przed nim. Dopiero przed nim transport do ubojni i śmierć z rąk rzeźnika.

Nie mogłem odejść, nie robiąc nic. Przecież wiosna, zaraz pastwiska, mamy miejsce, bo kilka koni znalazło dobre domy. Spytałem, czy Orzeszek jest na sprzedaż, wiedząc, że odpowiedź będzie twierdząca, bo tam wszystkie zwierzęta są na sprzedaż. Handlarz powiedział, że chce 1100 zł zaliczki, wtedy poczeka na spłatę reszty.

Szanowni Państwo,
proszę o pomoc dla Orzeszka. Marysia czeka na wykup w tej samej oborze, jak można ratować ją, a zostawić bez pomocy tego malca? Jak można przejść obojętnie, wiedząc jaki los go czeka. Musimy zrobić wszystko by uratować małego Orzeszka. I musimy to zrobić teraz. Teraz.
Bardzo proszę, nie bądźmy obojętni. On ma tylko nas.

Jak możesz pomóc?

  • Dokonaj wpłaty z imieniem ORZESZEK
  • Wyślij dla Marysi BLIK na numer 506 349 596
  • Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
  • Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
  • Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z imieniem ORZESZEK
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Ratuję Orzeszka

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7470 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Ratuję Orzeszka