Ognik już bezpieczny

Aktualizacja 16.02.2022

Ognik życzy miłego dnia i przypomina, że można go wesprzeć 1% podatku. Wystarczy wpisać KRS ❤️ Nasz KRS0000794938 ❤️

Aktualizacja 18.02.2022

Ognik to koń, którego dzięki Waszej pomocy ocaliliśmy w styczniu tego roku. Powodem jego skazania na rzeź była najpewniej rozległa rana zadniej nogi. Rana nie leczona, zaropiała, brudna, powodująca cierpienie. Po przyjeździe rana została oczyszczona, i po dziś dzień jest intensywnie leczona. Efekty tego leczenia są widoczne na zdjęciach niżej. Chyba nie musimy niczego tłumaczyć, bo wszystko widać.
Przez te kilka tygodni, z przestraszonego konia, który atakował ludzi, Ognik zmienił się w przylepę. Codzienna, spokojna obsługa i zabiegi sprawiły, że nabrał zaufania do ludzi. Nasz lekarz dał mu na imię Henryczek i tylko na to imię reaguje, widać bardziej mu odpowiada 😉
Dziękujemy Wam kolejny raz za ocalenie Henryczka 😉
I przypominamy, że nasze działania można wesprzeć przekazując na Fundacje Benek 1% podatku. Wystarczy wpisać w zeznanie podatkowe nasze KRS – 0000794938.
Dzięki Waszemu wsparciu zapewniamy najlepszą opiekę ratowanym wspólnie z Wami zwierzakom.
Korzystając z okazji chcemy Wam jeszcze raz podziękować że jesteście. Że pomagacie. Że wspieracie. Że los zwierząt leży Wam na sercu. Bo tylko wspólnie możemy robić takie cuda jak z Henryczkiem.
Dziękujemy

Szanowni Państwo,

Ognik życzy Państwu miłego dnia! Jak widać jest już w lepszym humorze ❤

Aktualizacja 25.01.2022
Drodzy darczyńcy,
Przynosimy kolejne dobre wieści! Ognik jest już bezpieczny w Benkowie. Wiemy, że czekaliście na tą wiadomość, tak samo jak i my. Dziękujemy Wam ogromnie za podarowanie mu życia.
Ognik mimo traumy którą przeszedł, widać, że miał kontakt z człowiekiem i bardzo go potrzebuje. Lgnie do człowieka i lubi jego towarzystwo. Cieszymy się, że jest już z nami i możemy mu zapewnić wszystko co najlepsze.
Niestety, Ognik ma poważną ranę na nodze, która potrzebuje ciągłej uwagi. Będzie potrzebne odpowiednie leczenie, aby doprowadzić go do zdrowia. Przed nim wizyty weterynarza i kowala aby ocenić jakie leczenie możemy wdrożyć. Liczymy, że z pomocą odpowiedniej terapii i opieki Ognik już niedługo poczuje się dobrze.  
Zapraszamy do obejrzenia filmu z Michałem na którym opowiada o sytuacji Ognika.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem “Pomoc dla Ognika”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564
 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Pomoc dla Ognika

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jego dalszych losach

Aktualizacja 24.01.2022
Szanowni Państwo, dzięki Waszej pomocy udało nam się uratować Ognika. Dziękujemy w Jego imieniu za podarowanie mu życia. W ciągu najbliższych kilku dni udostępnimy aktualizację jego historii ze zdjęciami i filmem. 

Aktualizacja 20.01.2021
Szanowni Państwo,
prosimy z całego serca o pomoc dla Ognika. Handlarz już zapowiedział, że nie zgodzi się dłużej poczekać na spłatę. Jeśli jutro nie go nie spłacimy, Ognik pojedzie na rzeź. Jeśli tylko możecie, prosimy o każde wsparcie. Bardzo prosimy.

Uratowany 21.01.2022

 

Ognik przez długie lata służył wytrwale człowiekowi. Woził na grzbiecie dzieci uczące się jeździć, dorosłych zresztą też. Kilka godzin dziennie, jak to zwykle bywa w rekreacyjnej szkółce jazdy konnej. Zawsze starał się wypełniać polecenia człowieka najlepiej jak potrafił. Czasem w nagrodę dostał marchewkę lub kostkę cukru – wtedy wiedział, że człowiek jest zadowolony. Zwykle jednak uderzenie batem po zadzie szybko przypominało mu, gdzie jest jego miejsce.

Większość dni mijała tak samo, ale Ognik nie narzekał. Przyzwyczaił się do swojego życia, miał też swoje małe końskie przyjemności – wieczorny powrót do stajni na wiaderko owsa, wąchanie się z końskimi przyjaciółmi przez metalowe kraty boksu, czasem na wiosnę poskubanie trawy na wybiegu za stajnią.

Jednak czas mijał i Ognikowe zdrowie nie było już takie samo. Nie był w stanie pracować tak ciężko jak kiedyś. Choć nadal był młody, to praca ponad siły wycieńczyła jego organizm. Coraz częściej zdarzało się, że kulał, co na kilka dni wyłączało go z pracy. A jeść w tym czasie musiał nadal, choć nie zarabiał na siebie.

W końcu przyszła kolejna jesień, czyli słaby sezon w szkółkach jeździeckich. Na dodatek Ognik dostał kolejnej kontuzji, tym razem ze sporą otwartą raną na nodze. Nie wiemy jak do niej doszło. Ale wiemy, że nie wezwano weterynarza, a właściciele szkółki postanowili pozbyć się Ognika jak najszybciej, żeby nie generować dalszych kosztów. Pojechali z nim na targ koni, gdzie zjeżdżają się handlarze i po odpowiedniej cenie kupują wszystkie konie, nie zważając na ich stan zdrowia i przydatność. Jedyne, co się tu liczy, to waga. Bo kolejnym odbiorcą konia jest ubojnia.

W ten sposób Ognik trafił do handlarza, skupującego konie na rzeź. Stoi teraz, smutny i cierpiący, z opuchniętą i ropiejącą nogą, w ciemnej, zatęchłej oborze. Za swoją pracę, swoje oddanie i lojalność został skazany na samotność i zapomnienie, a w końcu na straszną, pełną lęku śmierć. I będzie tak stał przez parę dni, do chwili kiedy rzeźnicka ciężarówka z łoskotem wjedzie na podwórko.

Serce pęka mi z żalu, gdy patrzę w jego pełne bólu i bezradności oczy. Proszę, spróbujmy uratować Ognika. Spróbujmy odwrócić przeznaczenie. Sprawmy, by dla Ognika wydarzył się cud, choć on chyba już nie wierzy w cuda.

Udało nam się wyżebrać u handlarza parę dni na zebranie pieniędzy. Dostaliśmy czas do piątku, 21 stycznia. Aby wykupić Ognika od handlarza i przewieźć go do nas, potrzebujemy 12.700 złotych. Ale to dopiero początek. Zaraz potem będą potrzebne pieniądze na diagnostykę weterynaryjną, leczenie, dobre pasze i kowala.

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów