Łysa uratowana! Dziękujemy

Szanowni Państwo,
wraz z uratowaną Łysą, która jest już w Nowej Studnicy. Łysej udało się pomóc w ostatniej chwili. To cud, że żyje, bo uzbieranie tak dużej kwoty w kilka dni wydawało nam się niemożliwe. Kolejny raz przekonaliśmy się, że z Wami uda się wszystko. Dziękujemy!
Łysa czeka na wizytę lekarza, bo jak zobaczycie na filmie, na prawym stawie kolanowym ma wyłysienie i obrzęk. Wszystko wskazuje na to, że pod skórą zbiera się ropień, który wymaga pomocy lekarza.
Bardzo Wam dziękujemy za życie dla Łysej. Odmieniliście jej los. Zajmiemy się nią, a za tydzień, w weekend zapraszamy do Nowej Studnicy, byście poznali ją osobiście.

Korzystając z okazji składamy na Wasze ręce podziękowania nie tylko za uratowanie jej życia, ale za cały rok i ponad setkę ocalonych wspólnie koni. Dziękujemy, że jesteście z nami i życzymy Wam, by nadchodzący 2023 rok był najlepszy w Waszym życiu i aby spełniły się wszystkie Wasze marzenia.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem „Ratuję Łysą”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564

PAYPAL: fundacja.benek@op.pl

 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Ratuję Łysą

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jej dalszych losach

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7420 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Aktualizacja 27.12.2022

Szanowni Państwo, dzięki Wam handlarz ugiął się i wziął zebrane pieniądze, zgadzając się na kilka dodatkowych dni – czeka na rozliczenie się tylko do wtorku. Do dzisiaj! Ugiął się tylko dlatego, że zebrana przez Was kwota była większością kwoty za Łysą, Z 6800 zł do spłacenia pozostało 1200 zł. Za przetrzymanie konia przez święta trzeba dopłacić jeszcze 500 zł, zgodziłem się na to nie mając alternatywy. Dziś na porannym księgowaniu doszło kilka wpłat ale nadal nie ma by ją uratować.

Dziś mija termin – by ocalić Łysą brakuje jeszcze 900 zł!

Potrzebne też będą pieniądze na zapłacenie za jej transport – 800 zł.
Łysa ma na prawej zadniej nodze na wysokości stawu kolanowego duży obrzęk. Nie wiem, czy się uderzyła, czy coś innego jest tego przyczyną. Jeśli uda się ją uratować, będzie ją musiał zobaczyć pilnie weterynarz.

 
Proszę o pomoc! TO JUŻ OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK DLA NIEJ!

Michał
tel 506 349 596

Termin spłaty mija za

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Łysa miała obiecane życie. Oszukano ją. Oszukano i nas odbierając jednocześnie szansę na możliwość znalezienia innego rozwiązania.

Pani, która nagminnie prosiła o podanie kontaktu do handlarza, taki namiar ode mnie dostała. Miałem zgłoszenie o starszej klaczy, która ma iść na rzeź, ale nie miałem możliwości jej wykupu. I tak ciągle Was przecież proszę i proszę. Uznałem, że to dobra opcja, jeśli osoba prywatna jej pomoże, koń będzie miał dom, będzie bezpieczny, a to najważniejsze. Dałem więc numer. Handlarz kilka dni później potwierdził, że Pani ta była, obejrzała, ustaliła odbiór na 22 grudnia.
Wszystko było dogadane, uznałem sprawę za zamkniętą.

Łysej odebrano wszystko. Pani jednak jej nie kupuje. Zadzwoniła rano do handlarza, powiedziała, że nie przyjedzie, że jej nie chce, bo za stara, a jak stara to nie wiadomo, czy się da na niej jeździć. Dodała, że wyjeżdża już na święta do rodziny, nie ma czasu rozmawiać i rozłączyła się.


Tyle było z marzeń Łysej o dobrym życiu i spokojnej emeryturze. Tyle było z mojego podania Pani numeru i wiary, że ludzie są odpowiedzialni.
Łysa jest przerażona. Przerażony jestem i ja. Jej los jest przesądzony. Staram się rozmawiać z handlarzem, ale krzyczy mi w telefon, że jesteśmy oszustami, nie chce się na nic zgodzić. Każe zabierać konia do 16 jutro albo odwiezie ją do pobliskiej tuczarni skąd zaraz po Świętach pojedzie do ubojni.

Cena, jaką za Łysą trzeba by zapłacić to 6800 zł. Nie mamy możliwości, by tyle uzbierać w jeden dzień. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzę to zebranie części tej kwoty i pojechanie z pieniędzmi na miejsce i rozmowa, rozmowa, rozmowa. Nie mam gwarancji, że handlarz się ugnie, ale pieniądze w ręce i spotkanie twarzą w twarz dają szansę na ustalenie dłuższego terminu spłaty. Dają szansę na cokolwiek.

Szanowni Państwo,
szukam cały czas rozwiązania, bo zawiodłem tego konia. Zaangażowałem swoją rodzinę i wspólnie uzbieraliśmy 700 zł, ale to zbyt mało by jechać i rozmawiać. Jednak umówiłem się z handlarzem, że przyjadę do niego jutro przez 16, by nie wpadł na pomysł, że Łysą już dziś wywiezie. I pojadę tam. Bez względu na ilość pieniędzy, jaką uda mi się do tego czasu zebrać. Obiecuje Wam, że zrobię co w mojej mocy, by odwlec termin spłaty Łysej. Nie uzbieramy pełnej kwoty w jeden dzień, ale proszę, błagam, jeśli możecie dołóżcie jej złotówkę czy dwie. Większa kwota to większa szansa na odwleczenie terminu. Większa szansa dla Łysej.
Jeśli nie uda mi się niczego z handlarzem ustalić, nie uratujemy Łysej, wszystkie datki wrócą do Was.
Proszę, ratujmy Łysą..

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadzenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów