STARA, NIECHCIANA LEOSIA MA WYROK ŚMIERCI

OSTATNIE GODZINY, BY URATOWAĆ LEOSIĘ! POTRZEBNA POMOC

20.05.2024 Szanowni Państwo, bardzo proszę o pomoc dla Leosi, dziś ostatni dzień na jej wykup. Tu nie będzie kolejnego terminu. Albo zapłacimy za nią dzisiaj my, albo jutro zrobi to rzeźnia. Jeśli ona ma żyć, musimy zebrać w kilka godzin 1400 zł — tyle brakuje jeszcze, by uratować Leosię i opłacić jej transport. Jeśli możecie, jeśli uważacie, że życie Leosi jest warte ocalenia, pomóżcie.
Nie odwracajmy się od niej, nie zostawiajmy jej. Bardzo proszę.

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Szanowni Państwo,
zostałem poproszony o pomoc dla Leosi. Starszej ośliczki, która latami pracowała dla ludzi. Zarabiała wożąc na swoim grzbiecie dzieci. I rodząc małe osiołki. I pozując do zdjęć. I ciągnąć mały wózeczek. I… i… i… W zamian miała dach nad głową i podstawowe jedzenie. Nie miała weterynarza, kowala, miłości ani troski. Była jak rzecz, jak przedmiot użytkowy, który gdy się zużył i zestarzał został wymieniony na młodszy model u handlarza zwierzętami rzeźnymi.
Pojechałem ją zobaczyć, zrobić zdjęcia. Stała tam ze spuszczoną głową. W drewnianej szopce na końcu podwórka, na końcu świata, na końcu życia. Kulawa, zawszona, brudna. Niechciana. Wzdrygnęła się, gdy do niej wszedłem, popatrzyła przez chwilę przekrzywiając głowę, jak gdyby pytała po co przyszedłem. Marchewki z ręki wziąć nie chciała. Nie chciała też by jej dotykać. 

Stała bezsilna, stara, wyniszczona, a w jej oczach nie tliła się już nadzieja na ratunek. Gdy do szopy wszedł handlarz Leosia się przeraziła. Ile tylko miała sił w tych swoich starych, koślawych nóżkach i na ile pozwalała rzeźnicka linka, cofała się do samego kąta. Tam stanęła cała spięta, a jej mięśnie drżały. Bała się go. Bardzo się bała…

Handlarz splunął z obrzydzeniem, dodając, że takie stare ścierwa jak ona to tylko na fermę dla listów się nadają i powiedział, że mam wyjść. Że nic tu po mnie, skoro nie mam gotówki, by ją kupić, bo on czekać nie ma zamiaru. Powiedział, że ją tuczy, że lada dzień wywiezie, bo mu niepotrzebna do niczego. Że wcale by jej nie wziął, ale tamci tylko zamianę chcieli, więc musiał zabrać, a teraz tylko kłopot ma. Nie opowiadał bajek jak co niektórzy, że wywiezie ją na zielone łąki.

Koniec zbiórki za:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy
Szanowni Państwo, w świecie pracujących zwierząt gospodarskich nie ma litości. Trzymanie ich musi się opłacać, a gdy już się nie opłaca, jadą do rzeźni. Nikogo nie obchodzi, ile lat pokornie służyły ani ile przyniosły pieniędzy. Nie dają zarobku, tracą prawo do życia. Teraz przyszedł czas na biedną Leosię.
 

Dałem handlarzowi 300 zł i dziś muszę mu dopłacić jeszcze 1000 zł. Taki postawił warunek, jeśli mamy mieć szansę, by uratować Leosię. Jeśli otrzyma te pieniądze poczeka na spłacenie ostatnich 2000 zł za jej życie. Dopiero wtedy Leosia będzie wolna i bezpieczna. Będzie mogła dołączyć do stada uratowanych przez Was osiołków. Ostatni czas jest trudny, ale nie potrafię się od niej odwrócić i nawet nie spróbować jej pomóc. Wiem, że Wy też zrobicie co można by ją ratować. Nie wiem tylko, czy zdołamy to zrobić, bo czasu na pomoc nie ma prawie wcale…

Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem „Ratunek dla Leosi”
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Feli

Ratunek dla Leosi

wybierz kwotę

lub

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7420 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

 

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

Ratunek dla Leosi