URATOWALIŚCIE JAKUBKA! DZIĘKUJĘ!

Szanowni Państwo,

Jakubek już przechodzi obowiązkową kwarantannę, odwiedzi go kowal, obejrzy weterynarz. A potem zamieszka na osiolkowym wybiegu, gdzie długoucha ekipa z pewnością go w pełni zaakceptuje.

Dzięki Wam Jakubek teraz będzie mógł cieszyć się życiem, wolny od przymusu i ludzkich oczekiwań.

Dziękuję, że odmieniliście jego los ❤️❤️❤️

Michał Bednarek
tel 506 349 596

Patrzę na małego Jakubka i nie wiem, co teraz z nim będzie. Czy dziś ostatni raz wtula ciepłe chrapki w moje dłonie? Czy w tym składziku, w którym go zamknięto, upływają ostatnie chwile jego życia? Życia, które całe zmarnował mu człowiek, odbierając mu wszystko, co dla niego miał jakąkolwiek wartość. Czy dziś zaglądam w jego smutne oczy po raz ostatni, bo nie zdołam mu pomóc i za kilka godzin wciągną staruszka po trapie samochodu jadącego do ubojni? Czy Jakubek będzie się wtedy bronił i szarpał, czy z obijającym się o żebra, przerażonym serduszkiem, będzie, krok po kroku, szedł na rzeź, wiedząc, że co postanowił człowiek, to tak będzie? Będzie dreptał, wiedząc, że choć by się starał ze wszystkich sił, to nie ucieknie. Będzie stukał małymi kopytkami o posadzkę ubojni, wiedząc, że wyrok dawno zapadł, a kat czeka na wykonanie. Będzie tym stukaniem żegnał się ze światem, który go wykorzystał i wypluł jak zepsutą, starą rzecz, która nie ma już żadnej wartości. Bo Jakubek, w ocenie handlarza i ludzi, u których latami pracował, to bezużyteczny, nic niewarty śmieć, którego trzeba się pozbyć, by nie zaśmiecała świata swoimi siwymi skroniami i niedołężnością.

Jakubek to osiołek, który wiele lat temu trafił w prywatne ręce ludzi. Życie spędził na usługiwaniu ludziom. Na wożeniu dzieci na plecach. Na ciąganiu małej bryczki. Na spokojnym staniu, gdy łapano go za ośle uszu – bo przecież każdy musi ich dotknąć… Na cierpliwym znoszeniu rzeczy, których nie chciałbyś znosić. Zawsze w otoczeniu dręczących go ludzi.
Nigdy nie miał oślego przyjaciela ani przyjaciółki. Zmagał się z tym całym światem zupełnie sam, posłuszny i karny tak bardzo, że wykorzystywano go do czasu, aż przestał dawać radę wozić dzieci. Przez to całe swoje życie zarobił dla ludzi niejeden worek pieniędzy, a dziś zbędny i niechciany nie ma nawet jednej złotówki, by wykupić swoje życie.

Handlarz na Jakubka mówi „skóra” i spluwa z pogardą. Bierze „zdechlaki”, żeby nie poszło w świat, że wybrzydza. Dodaje, że „ten to jeszcze niezły, bo tłusty, do rzeźni wezmą na mięso. Ale rzadko się taki trafia, staruchy to najczęściej na fermę lisów wożę, bo padliny to są”.

Uratowany 18.01.2024


Patrzę na Jakubka, na jego zmęczone oczy, siwe skronie, obolałe nóżki i wydrenowane przez ludzi ciało i ogarnia mnie rozpacz. Patrzę i nie mogę zrozumieć, co jest nie tak z ludźmi, że w tak okrutny i bezwzględny sposób traktujemy bezbronne zwierzęta. Jakubek nigdy nie miał nic. Zabrano mu rodzinę, wolność, zdrowie, młodość. Nigdy nie mógł decydować o tym, co chce robić i kiedy, bo to jego pan decydował, o której ma jeść, ile pracować i czy zasłużył na odpoczynek. Traktowany jak parobek i niewolnik przez lata spełniał polecenia człowieka, który karmił go tylko dlatego by na nim zarabiać. A teraz umrze w ubojni, bo nie ma ani jednej osoby, której obchodziłby jego los.

Szanowni Państwo, handlarz za życie Jakubka chce 2800 zł. Dziś trzeba mu dać 1300 zł zaliczki, inaczej jutro rano wciągną Jakubka na rzeźnicki trap. Nie targowałem się. Napisałem nawet, że to za dużo, ale skasowałem, bo życie – to jedyne co Jakubek jeszcze ma. I ostatnie, które mogą mu odebrać ludzie. Jak może być zbyt drogie, skoro jest bezcenne?

Proszę Was o pomoc. O ratunek dla starego osiołka. Ja wiem, że okres jest ciężki, bo dopiero co były święta, każdy wydał dużo pieniędzy, wiem też, że mamy tylko te kilka godzin na uzbieranie zaliczki. I wiem, że trudno będzie uzbierać całą kwotę i mu pomóc, ale obiecuję Wam, że ja zrobię co w mojej mocy, by on żył. By choć te ostatnie tygodnie czy miesiące mógł zobaczyć, jak to jest mieć osiołkową rodzinę. A może zdąży jeszcze się z kimś zaprzyjaźnić i gdy nadejdzie jego czas, nie będzie sam, jak jest teraz…

Bardzo Was proszę, pomóżcie.

Dziękuję za pomoc

Michał Bednarek
tel 506 349 596

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem „Ratuję Jakubka”
numer konta: 
23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564 

Życie dla Jakubka

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o ich dalszych losach

Kup tapetę i wspomóż fundację
Wyślij SMS o treści POMAGAM
  • NA NUMER 7420 KOSZT 4,92 ZŁ
  • NA NUMER 7977 KOSZT 11,07 ZŁ
  • NA NUMER 91920 KOSZT 23,37 ZŁ

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

 

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

Życie dla Jakubka