Franio ex Dyzio uratowany

Aktualizacja 15.08.2022 Szanowni Państwo,

zapraszamy na film z kolejnym uratowanym dzięki Wam konikiem. Tym razem poszczęściło się kucykowi, którego handlarz nazywał Dyzio, a który u nas, na nową drogę życia, otrzymał nowe imię – Franio. Bardzo Wam dziękujemy za ratunek dla niego.
Franio ma dużą ranę na prawej zadniej nodze z tzw. dzikim mięsem. Weterynarz przeprowadzi zabieg usunięcia i oczyszczenia rany, mamy nadzieję, że szybko uda się to wygoić, choć zapewne blizna pozostanie już na zawsze. Niestety to nie jest jedyny problem tego kucyka. Jego staw kolanowy w lewej nodze nie działa prawidłowo, a co za tym idzie, tu również będzie konieczny zabieg, ale zostanie on wykonany dopiero po wygojeniu rany.

Franio ex Dyzio to młody ogierek o bardzo miłym usposobieniu. Jest urodziwy, kontaktowy i delikatny. Mamy nadzieję, że po zakończeniu leczenia maluszek będzie mógł spokojnie żyć w Benkowie, a kto wie może i znajdzie wspaniały adopcyjny, w którym już do końca życia będzie wiódł dobre, beztroskie życie.

Serdecznie dziękujemy za pomoc dla Frania. To dzięki Wam, zamiast skończyć życie w ubojni, przyjechał do nas i ma zapewnione leczenie oraz troskliwą opiekę. Dziękujemy po stokroć.

Nadal można Frania wspierać. Koń wymaga kilkutygodniowego leczenia i regularnych odwiedzin weterynarza. Przydałaby mu się również witaminy dla młodych, rosnących koni. Za każde wsparcie będziemy bardzo wdzięczni.

Jeśli chcesz i możesz pomóc, prosimy o wpłaty
z tytułem „Pomoc dla Frania”
numer konta: 23102040270000110216926564

Fundacja BENEK, ul. Orzechowa 15, 63-004 Szewce

Jeśli mieszkasz poza granicami Polski i chcesz wpłacić darowiznę
na nasze konto: BPKOPLPWPL23102040270000110216926564

PAYPAL: fundacja.benek@op.pl

 
Za każdą pomoc – dziękujemy z całego serca.

Pomoc dla Frania

wybierz kwotę

lub

Jeśli podasz swój e-mail, poinformujemy Cię o jego dalszych losach

Uratowany 12.08.2022

Powierzchownie miły handlarz otwiera wrota do obory. Stęchły obornik przylepia się do butów, wgryza w nozdrza, łzawi oczy. Wystraszone dziennym światłem tłuste szczury, chyłkiem uciekają po kątach. Czarne jak dwa węgielki oczy wpatrują się we mnie przez moment. Ogon zamiata, zakrywając chorą nogę. W pierwszej chwili myślę, że to przypadek, ale ten mały konik cały czas chowa ranę. Jakby się wstydził tego, jak wygląda, a może się boi, że gdy spojrzę, to będzie bardziej boleć?

Handlarz mówi, że ma na imię Dyzio i że kupił go od kolegi. Rana jest od rzeźnickiego sznurka, w który kucyk się zaplątał. Weterynarz był, opatrzył, leki podał, ale po jakimś czasie narosło dzikie mięso. Tego już nikt nie chciał leczyć, tym bardziej że okazało się, że mały Dyzio ma zadzierzgnięcie rzepki kolanowej, a zabieg na to kosztuje niemal tyle, co rzeźnia da za Dyzia.

Wyrok śmierci zapadł wraz z diagnozą lekarza. Rachunek prosty, lepiej zabić niż leczyć. Choć byś nie wiem, jak rżał, walił nóżką, szarpał zardzewiałym łańcuchem. Nie będzie Dyziu ułaskawiania.

Dyzio to końskie dziecko ma niewiele ponad rok i pójdzie na rzeź, bo nikt nie pokochał go na tyle, by go leczyć i nie kalkulować. Mamy jedną szansę, by go uratować.

Jego życie i transport do naszego ośrodka to koszt 3000 zł. Jeśli do wtorku wpłacimy 1200 zł zadatku, dostaniemy dodatkowy czas na spłatę reszty. Jeśli się nie uda, w środę Dyzio przekroczy bramę ubojni.
Szanowni Państwo, prosimy z całego serca o pomoc. Zrobimy co w naszej mocy, by go wyleczyć i znaleźć mu dobry dom, ale potrzebujemy Was, by go wyrwać śmierci.

 

Bardzo DZIĘKUJEMY za każde wsparcie.

BENKOWO nie otrzymuje dotacji na prowadzenie ośrodka
dlatego bardzo potrzebujemy Twojego wsparcia aby dalej zapewniać

warsztaty terapii zajęciowej w szkołach i przedszkolach

schronienie, leczenie i wyżywienie zwierząt

hippoterapię i onoterapię dla potrzebujących dzieci

wyjazdy na interwencje i pomaganie innym

prowadenie jedynego w Europie Azylu dla żubrów