Maja z synkiem Mango pozdrawiają
Szanowni Państwo, minęły, nawet nie wiadomo kiedy, już dwa miesiące odkąd Maja i jej synek są dzięki Wam bezpieczni. Mango – tak nazwaliście na naszym fanpage’u synka Mai – rośnie jak na drożdżach, naszykował się na zimę – jest puchaty! A Maja ma trochę oddechu, bo dzieli wybieg z pozostałymi matkami i ich źrebakami, więc …





