Tego srokacza można adoptować wirtualnie!
Szanowni Państwo,Włóczykij nie miał żadnych szans. W momencie, gdy znalazł się u handlarza, który TIRami wywozi konie na rzeź wiedziałem, że jego jedyną szansą byliście Wy. Pełen nadziei i obaw jednocześnie zwróciłem się do Was o pomoc. Żadne słowa nie wyrażą w pełni jak bardzo Wam dziękuję i jak bardzo jestem wdzięczny za Wasz gest. …






